← wróć
Onet 2 obserwowane zmiany

Męczarnie Igi Świątek na Wimbledonie. I to w pierwszej rundzie. Wyszarpała ten mecz

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami — nie oceniamy.

zmiana treści zaobserwowano 30.06 17:20 · kopiuj link do tej zmiany

Męczarnie Igi Świątek na Wimbledonie. I to w pierwszej rundzie. Wyszarpała ten mecz

Treść

± Kolejne gemy również toczyły się zgodnie z rytmem serwujących. W trzecim, gdy 25-latka Raszynianka wyszła na prowadzenie 2:1, po jednej z akcji kibice usłyszeli głośne "jazda!". Przy stanie 3:2 obrończyni tytułu w końcu wykorzystała szansę przy podaniu rywalki i odebrała Townsend jej serwis. Ta zrewanżowała się jednak tym samym i było tylko 4:3 z perspektywy faworytki.

± Townsend 30-latka nie zdołała jednak pójść za ciosem. Dwa kolejne gemy padły łupem Świątek, która w najważniejszym momencie odzyskała kontrolę nad wydarzeniami na korcie. Najpierw ponownie odebrała Amerykance podanie, a po chwili utrzymała własny serwis i zamknęła spotkanie. A tuż po tym zalała się łzami, potwierdzając, jak ważny był dla niej ten triumf.

zmiana treści zaobserwowano 30.06 17:00 · kopiuj link do tej zmiany

Męczarnie Igi Świątek na Wimbledonie. I to w pierwszej rundzie. Wyszarpała ten mecz

Lead

Świetny pierwszy set, kompletne załamanie w drugim i zacięta, trwająca blisko godzinę trzecia partia. A to wszystko na oczach taty i siostry. Iga Świątek miała spore potężne problemy w pierwszym meczu w roli obrończyni tytułu, ale ostatecznie pokonała Taylor Townsend i pozostaje w grze na Wimbledonie. Teraz przed 25-latką starcie z byłą mistrzynią londyńskiego Szlema i byłą liderką rankingu WTA.

Treść

± I faktycznie już od pierwszych piłek można było przekonać się, że podopieczną Francisco Roiga czeka trudne zadanie. Amerykanka wygrała własne podanie, a chwilę później miała aż pięć break pointów. Po długim i zaciętym gemie Świątek Świątek, dopingowana z loży królewskiej (tzw. royal box), przez ojca Tomasza i siostrę Agatę, zdołała jednak wyjść z opresji, nie pozwoliła się przełamać i wyrównała stan rywalizacji.

± Townsend nie zdołała jednak pójść za ciosem. Dwa kolejne gemy padły łupem Świątek, która w najważniejszym momencie odzyskała kontrolę nad wydarzeniami na korcie. Najpierw ponownie odebrała Amerykance podanie, a po chwili utrzymała własny serwis i zamknęła spotkanie. A tuż po tym zalała się łzami, potwierdzając, jak istotny ważny był dla niej ten triumf.