← fałszywy alarm o porwaniu samolotu
Onet · zmienił nagłówek po publikacji · wiadomosci.onet.pl ↗

Alarm z samolotu lecącego z Warszawy. Izrael poderwał myśliwce

Alarm z samolotu lecącego z Warszawy. Zdecydował błąd pilota

2 zmiany po publikacji w ciągu 4 h 50 min: nagłówek raz, 1 akapit zmieniony, 8 usuniętych, 14 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 30.06 o 16:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

30.06 16:50 01.07 03:05
treść i dopisania 17:00
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 30.06
    nagłówek · 1 akapit zmieniony · 5 akapitów usuniętych · 8 akapitów dopisanych
    Nagłówek

    Alarm z samolotu lecącego z Warszawy. Izrael poderwał myśliwce Zdecydował błąd pilota

    Treść

    ±Wysocy rangą urzędnicy zajmujący się lotnictwem uznają incydent za bardzo nietypowy i niebezpieczny; w sprawie zostanie wszczęte natychmiastowe śledztwo — dodał informował izraelski portal Ynet.

    −Pilot rejsu LOT-u lecącego we wtorek z Warszawy do Tel Awiwu poinformował o porwaniu maszyny, później przekazał, że była to pomyłka; izraelskie lotnictwo poderwało dwa myśliwce, samolot zawrócił — podały izraelskie media. Maszyna zgłosiła stan zagrożenia, zgłoszenie wycofano — przekazały Polskiej Agencji Prasowej PLL LOT.

    −"Podczas rejsu LO155 z Warszawy do Tel Awiwu wykonywanego samolotem Airbus A320 linii Electra Airways, załoga zgłosiła stan zagrożenia. Zgłoszenie zostało wycofane w trakcie dalszej korespondencji z kontrolą ruchu lotniczego" — przekazał PAP rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski. Dodał, że samolot skierowano na lotnisko bazowe linii Electra Airways w bułgarskim Burgas.

    −Według doniesień pilot nacisnął guzik informujący władze o porwaniu, gdy samolot znajdował się w przestrzeni powietrznej Turcji; maszyna przeleciała następnie nad Cyprem i zawróciła, gdy nie uzyskała zezwolenia na lądowanie w tym państwie — opisał incydent izraelski portal Ynet.

    −Portal Mako dodał, że pilot wszczął alarm przez pomyłkę, o czym później poinformował. Izraelskie myśliwce zostały poderwane, gdy wojsko otrzymało informację o tym, że został utracony kontakt z samolotem; armia podała później, że odzyskano komunikację z maszyną, a "incydent został zakończony" — przekazał z kolei portal Times of Israel.

    −Według serwisu Filghtradar24 rejs LO155, który o godz. 10.30 wyleciał z Warszawy, doleciał w okolice Cypru, następnie zawrócił i został przekierowany do bułgarskiego Burgas.

    +Przyczyną nadania komunikatu o zagrożeniu podczas rejsu LO155 lecącego z Warszawy do Tel Awiwu było błędne ustawienie transpondera — powiedział PAP rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski. Narzędzie pokazywało zagrożenie, powiadomiona została kontrola lotów; pilot potwierdził, że alarm był fałszywy.

    +Do incydentu doszło we wtorek; samolot został przekierowany do Bułgarii.

    +— Każdy samolot jest wyposażony w transponder (urządzenie automatycznie przekazujące kontroli lotów informacje o maszynie-PAP). Przez pomyłkę został ustawiony kod transpondera, który oznacza zagrożenie. (...) Wieża kontroli lotów zapytała, czy pilot podtrzymuje deklarację o zagrożeniu. Pilot odpowiedział, że nie, bo zostało ono zadeklarowane przez pomyłkę — powiedział Moczulski.

    +Przyznał, że "był to raczej błąd ludzki, ale będzie to sprawdzane". Dodał, że taki incydent jest "absolutnie wyjątkowym zdarzeniem", które praktycznie się nie zdarza.

    +Izraelski portal Ynet poinformował wcześniej, że według doniesień pilot wcisnął przycisk informujący władze o porwaniu, gdy samolot znajdował się w przestrzeni powietrznej Turcji. Po zgłoszeniu izraelskie lotnictwo poderwało dwa myśliwce. Wojsko podało później, że "incydent został zakończony".

    +— To, że zostały poderwane myśliwce izraelskie, nie oznacza, że one doleciały do tego samolotu — zaznaczył rzecznik PLL LOT.

    +Maszyna zawróciła w okolicach Cypru i wylądowała w bułgarskim Burgas, lotnisku bazowym linii lotniczych Electra Airways, które wykonywały połączenie. — Była to pomyłka, samolot wylądował, nikomu nic się nie stało — dodał Moczulski.

    +Rzecznik LOT-u przekazał, że zdarzenie zostanie zaraportowane zgodnie z obowiązującymi procedurami odpowiednim władzom.

  2. 30.06
    3 akapity usunięte · 6 akapitów dopisanych
    Treść

    −Do zdarzenia doszło we wtorek po godz. 15. "Według informacji izraelskich sił zbrojnych poderwano dwa myśliwce w związku z zagrożeniem porwania samolotu Airbus A320 bułgarskiej linii Electra Airways. Wykonywał on rejs z Warszawy do Tel Awiwu. W samolocie znajduje się ok. 180 pasażerów" — informuje Radio Zet.

    −Okazało się, że przyczyną nadania alarmu był nieumyślny błąd pilota, który przez przypadek nacisnął przycisk alarmowy.

    −Samolot, który leciał z Warszawy do Tel Awiwu, został zawrócony na lotnisko w bułgarskim Burgas. Na jego pokładzie znajdowało się blisko 200 osób.

    +Pilot rejsu LOT-u lecącego we wtorek z Warszawy do Tel Awiwu poinformował o porwaniu maszyny, później przekazał, że była to pomyłka; izraelskie lotnictwo poderwało dwa myśliwce, samolot zawrócił — podały izraelskie media. Maszyna zgłosiła stan zagrożenia, zgłoszenie wycofano — przekazały Polskiej Agencji Prasowej PLL LOT.

    +"Podczas rejsu LO155 z Warszawy do Tel Awiwu wykonywanego samolotem Airbus A320 linii Electra Airways, załoga zgłosiła stan zagrożenia. Zgłoszenie zostało wycofane w trakcie dalszej korespondencji z kontrolą ruchu lotniczego" — przekazał PAP rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski. Dodał, że samolot skierowano na lotnisko bazowe linii Electra Airways w bułgarskim Burgas.

    +Według doniesień pilot nacisnął guzik informujący władze o porwaniu, gdy samolot znajdował się w przestrzeni powietrznej Turcji; maszyna przeleciała następnie nad Cyprem i zawróciła, gdy nie uzyskała zezwolenia na lądowanie w tym państwie — opisał incydent izraelski portal Ynet.

    +Portal Mako dodał, że pilot wszczął alarm przez pomyłkę, o czym później poinformował. Izraelskie myśliwce zostały poderwane, gdy wojsko otrzymało informację o tym, że został utracony kontakt z samolotem; armia podała później, że odzyskano komunikację z maszyną, a "incydent został zakończony" — przekazał z kolei portal Times of Israel.

    +Wysocy rangą urzędnicy zajmujący się lotnictwem uznają incydent za bardzo nietypowy i niebezpieczny; w sprawie zostanie wszczęte natychmiastowe śledztwo — dodał izraelski portal Ynet.

    +Według serwisu Filghtradar24 rejs LO155, który o godz. 10.30 wyleciał z Warszawy, doleciał w okolice Cypru, następnie zawrócił i został przekierowany do bułgarskiego Burgas.