← Występ Igi Świątek na Wimbledonie
Interia · zmienił nagłówek po publikacji · sport.interia.pl ↗

Iga Świątek potwierdza to, co wszyscy widzieli. Otwarcie ws. problemów

Iga Świątek potwierdza ws. swoich problemów. Temat jest skomplikowany

3 zmiany po publikacji w ciągu 30 min: nagłówek raz, 2 akapity zmienione, 5 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 30.06 o 19:00). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

30.06 19:00 01.07 08:45
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 30.06
    1 akapit zmieniony · 2 akapity dopisane
    Treść

    ±- Cieszę się, że w pewnym sensie pokonałam te rzeczy, które mi nie wychodziły. Wiem, że w drugim secie mogłam nie poradzić sobie z sytuacją, mój poziom spadł i zaczęłam popełniać błędy. Ta cała otoczka z otwieraniem kortu z pozycji obrończyni tytułu na pewno z pewnością nie jest czymś naturalnym. Jednocześnie na pewno jest to ekscytujące i chciałam też zapamiętać ten mecz oraz dzień, bo na pewno jest wyjątkowy i nie zdarza się często - z wdzięcznością zaakcentowała sześciokrotna triumfatorka Wielkich Szlemów.

    +25-latka podkreśla, że to jest rzecz, nad którą musi pracować, a nadzieję widzi w osobie trenera Roiga. - Francis stara się mnie uspokajać nawet na treningach, nie gram wszystkiego na siłę i jak najszybciej, a w sumie przez ostatnie dwa lata tak grałam. Myślę, że te zmiany nadejdę, skupiam się na nich i staram się to kontrolować - rozkładała na czynniki pierwsze swoje aktualne słabości rezerwy.

    +Świątek najbardziej doceniła to, że na trzeci set była w stanie wyjść w lepszej dyspozycji mentalnie i popełniała mniej błędów. - W teorii wiem jak grać, tylko nie jest tak, że to zawsze wyjdzie. To nie jest fizyka kwantowa, ale wciąż trzeba wyjść, zrobić to i nie wahać się swoich uderzeń - mówiła otwartym tekstem.

  2. 30.06
    1 akapit zmieniony · 3 akapity dopisane
    Treść

    ±Polka raz jeszcze przyznała, że rzeczywiście dużo jest takich meczów, ale dochodzi inne zagrożenie. - To jest też tak, że im Im więcej się o tym myśli... A nie jest tak, że ma się jedno, pewne rozwiązanie. Staram się w tym sezonie być agresywna i intensywna na początku drugich setów, przez co popełniam bardzo dużo niewymuszonych błędów. Z drugiej strony zwolnienie tempa czasami też nie jest dobrą opcją, więc to wszystko zależy od meczu i przeciwniczki. Trzeba w pewnym sensie wyczuć, jak grać - uzewnętrzniła się Świątek.

    +Na pewno warto zdać sobie sprawę, że sam fakt obrony tytułu, a także królewski obrządek, czyli obecność w Loży Królewskiej taty Igi oraz jej siostry, to także doznania, które chcąc nie chcąc dźwiga się na korcie.

    +Ależ obrazek po meczu Świątek. Emocje kompletnie puściły. Polały się łzy

    +- Cieszę się, że w pewnym sensie pokonałam te rzeczy, które mi nie wychodziły. Wiem, że w drugim secie mogłam nie poradzić sobie z sytuacją, mój poziom spadł i zaczęłam popełniać błędy. Ta cała otoczka z otwieraniem kortu z pozycji obrończyni tytułu na pewno nie jest czymś naturalnym. Jednocześnie na pewno jest to ekscytujące i chciałam też zapamiętać ten mecz oraz dzień, bo na pewno jest wyjątkowy i nie zdarza się często - z wdzięcznością zaakcentowała sześciokrotna triumfatorka Wielkich Szlemów.