Władze każą uchodźcom podpisać cyrograf. Dzieci – wyrzucane, wyrok na emerytów odroczony o miesiąc
± - – mówi mi Jesis-Polewska. – Uchodźcy u nas zostaną! Nie wiem, jak długo nas będzie stać, ale będziemy dalej udzielać im pomocy. Taka jest decyzja moja i rodziców, którzy są właścicielami firmy. Jesteśmy przy tym w lepszej sytuacji niż wiele OZZ-ów, bo korzystamy z własnych nieruchomości".
± Nawet wtedy, gdy — – jak w przypadku seniorki Oleny z OZZ w Gorzowie — – córka uchodźczyni sama mieszka w innym OZZ! „Jeżeli państwo uznało córkę Oleny za niezdolną do w pełni samodzielnego funkcjonowania, to jak ma utrzymać schorowaną matkę?” – pyta Joanna.
± „Na moich szesnastu emerytów tylko czterech nie ma zstępnych w Polsce. I tylko oni są niezagrożeni. Pozostała dwunastka ma nas opuścić, ale — – jak dowiedziałam się wczoraj rano — – urząd nie jest w stanie ustalić, czy ich zstępni są zdolni do alimentacji i odwleka decyzję o miesiąc”.
± Kolejny dramat. Mamy matkę z dzieciątkiem. Mogą zostać w OZZ dopóki do czasu, gdy maluch nie skończy dwunastego miesiąca życia, ale ona ma jeszcze trójkę starszych dzieci, które tracą prawo do pobytu. Ma się z nimi rozstać?
± Urzędnicy używają określenia, że dzieci czy emeryci „wypadli z grup wrażliwych”. Ale ten żargon oznacza przecież, że skazujemy kogoś na bezdomność — – mówi Joanna.
± Nie wie, co zrobić z dziećmi także Aneta Kaniewska, koordynatorka Domu Uchodźcy w Siedlcach. „Mamy 54 dzieci, sześcioro z niepełnosprawnością, troje ma mniej niż rok — – one będą mogły zostać. Pozostałe 45 dzieci traci prawo do opieki ze strony państwa polskiego. Trudno to nazwać podejściem humanitarnym” – mówi TVN24.
± którą ogłosiliśmy 12 maja 2026 i w której ponad 15 tys. osób wpłaciło łącznie 1 mln 975 tys. zł na pomoc Ukraińcom i Ukrainkom pozostających po 5 marca w szczególnie trudnej sytuacji. Ze zbiórki finansujemy — – razem z Polskim Forum Migracyjnym — – m.in. koszty kontynuacji leczenia osobom, które z dnia na dzień straciły prawo do badań, radioterapii czy dializ, które nie stać na leki itp.
± Władze nie ugięły się przed apelami, by nie „wygaszać” Ośrodków Zbiorowego Zakwaterowania, gdzie — – po wcześniejszych redukcjach o połowę — – pozostawało w czerwcu 2026 roku 11-12 tys. osób w najtrudniejszej sytuacji, w tym 4,9 tys. dzieci. Prawo do pobytu tracą od 1 lipca dzieci powyżej roku, prawie wszyscy emeryci, samotne matki wychowujące trójkę lub więcej dzieci. Ma zostać 6 tys. osób.
± że one i oni sami, a także ich dzieci „nie będą już mogli dłużej korzystać z bezpłatnego zakwaterowania” (i dodajmy — – wyżywienia). Oto ten dokument: