±Kolejny dramat. Mamy matkę z dzieciątkiem. Mogą zostać w OZZ dopóki do czasu, gdy maluch nie skończy dwunastego miesiąca życia, ale ona ma jeszcze trójkę starszych dzieci, które tracą prawo do pobytu. Ma się z nimi rozstać?
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 5 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Treść
±Joanna Jesis-Polewska: Wiem jedno. To się nie skończy tak, jak sobie zaplanował minister Maciej
Duszczyk,Duszczyk [podsekretarz stanu w MSWiA odpowiedzialny za politykę migracyjną], a rząd to wciela w życie. Będziemy domagać się zmiany drakońskiej polityki, aż w końcu ktoś nas usłyszy, bo tak bezduszne ograniczanie pomocy uchodźcom jest głęboko niemoralne i niesprawiedliwe. Podjęłyśmy decyzję z Anią [Siwko], z którą pracujemy we dwie, że nie poddamy się bez walki. Napiszemy m.in. pismo do Wysokiego Komisarza ds. Praw Człowieka, który niedawno apelował do rządów UE, żeby zmieniając przepisy, nie zmuszały uchodźców do powrotu na Ukrainę. Ma rację, przecież tam jest wojna. - Treść
±Joanna informuje, że sytuacja się minimalnie poprawiła. 29 czerwca zadzwoniła do niej dyrektorka Wydziału Polityki Społecznej Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego. Poinformowała, że Urząd zawrze umowę z jej dwoma OZZ-ami. I przekazała, że emeryci do końca lipca zostają na „starych zasadach”. Dopytywana przez Joannę, zapewniła, że jest na to finansowanie¹. Poza tym obiecała, że będzie z Joanną w kontakcie. Poprzednio
urządUrząd po prostu nie reagował na pytania i apele.±Kilka dni przed 1 lipca z
urzędu wojewódzkiegoUrzędu Wojewódzkiego Joanna Jesis-Polewska dostała pismo. Wojewoda nie reagował na poprzednie apele i prośby, ale wykazał się troską o to, by drakońskie ograniczenia prawa do pobytu w OZZ zostały wyegzekwowane. Zażądał, by osoby prowadzące OZZ±Wcześniej
urząd wojewódzkiUrząd Wojewódzki zażądał od Joanny informacji, kto z emerytów ma w Polsce zstępnych. – Musiałyśmy przygotować deklarację dla każdego emeryta i emerytki. Zapytałam urzędników, co wpisywać w rubryce »alimentacja tak/nie«, bo przecież moi emeryci zwrócą się do mnie z pytaniem, o co chodzi. No i… nie dostałam informacji, kto jest tym zdolnym do alimentacji. W związku z tym wpisywaliśmy: Nie wiem. - Treść
±Joanna informuje, że sytuacja się minimalnie poprawiła. 29 czerwca zadzwoniła do niej dyrektorka Wydziału
SpołecznegoPolityki Społecznej Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego. Poinformowała, że Urząd zawrze umowę z jej dwoma OZZ-ami. I przekazała, że emeryci do końca lipca zostają na „starych zasadach”. Dopytywana przez Joannę, zapewniła, że jest na to finansowanie¹. Poza tym obiecała, że będzie z Joanną w kontakcie. Poprzednio urząd po prostu nie reagował na pytania i apele.±Wcześniej urząd
marszałkowskiwojewódzki zażądał od Joanny informacji, kto z emerytów ma w Polsce zstępnych. – Musiałyśmy przygotować deklarację dla każdego emeryta i emerytki. Zapytałam urzędników, co wpisywać w rubryce »alimentacja tak/nie«, bo przecież moi emeryci zwrócą się do mnie z pytaniem, o co chodzi. No i… nie dostałam informacji, kto jest tym zdolnym do alimentacji. W związku z tym wpisywaliśmy: Nie wiem. - Treść
±Troska władz o osoby, które 1 lipca tracą prawo do pobytu w
OZZ-achOZZ-ach, wyraziła się... żądaniem podpisywania oświadczenia, że o tym wiedzą. Nie mogąc zinterpretować własnychprzepisówprzepisów, władze odroczyły o miesiąc wyrok na emerytach, ale dzieci mają z ośrodków zniknąć (lub płacić). Joanna Jesis-Polewska staje do walki z okrutnym prawem