Miała 6:3, 4:1. Mistrzyni z Londynu znika ze ścieżki Świątek do 1/4 finału
± Polka we wtorek przeżywała katusze w drugim secie potyczki z Taylor Townsend. Wygrała Townsend. Wygrała jednak 6:1, 2:6, 6:3, zameldowała się w drugiej rundzie. W czwartek zagra po raz czwarty w karierze z Karoliną Pliskovą, będzie faworytką. A później na jej ścieżce mogła znaleźć się Donna Vekić - Chorwatka, która dwa lata temu była w Londynie w półfinale Wimbledonu. A chwilę później sięgnęła w Paryżu po olimpijskie srebro.
± Wydawało się, że jej najlepszy okres w tourze już się skończył - jeszcze w marcu znajdowała się w... drugiej setce rankingu. A do Wimbledonu przystępowała jako zawodniczka uprzywilejowana - została rozstawiona z numerem 31. To 31. To efekt półfinału w Linzu (WTA 500), tytułu w Stambule (WTA 125), ale przede wszystkim - mistrzostwa w Queens, raptem 2,5 tygodnia temu. Zaczynała tam od kwalifikacji, przegrała w ich finale z Anną Blinkową. A później dostała drugie życie jako szczęśliwa przegrana. I wygrała pięć spotkań, w finale pokonała Emmę Raducanu 6:0, 7:6 (6).
± Rywalką Chorwatki była Ashlyn Kruger, która znalazła się niemal dokładnie w takiej sytuacji, w jakiej jej starsza rywalka była kilkanaście tygodnie temu. Rok temu Amerykanka przystępowała do Wimbledonu z rozstawieniem - jako numer 31, dokładnie tak jak teraz Vekić. A wiosną wypadła poza setkę, w Paryżu musiała grać kwalifikacje, podobnie jak i teraz w Roehampton. Te londyńskie też przeszła, choć nie bez problemów. Przy czym miała już solidne przetarcie z kortami trawiastymi: w Birmingham zagrała sześć spotkań (półfinał WTA 125), w Ilkley pięć (tytuł WTA 125), w Londynie trzy kolejne.
± Kruger lepiej zaczęła to spotkanie, szybko na swoim koncie zapisała przełamanie, ale później wszystko wróciło do spodziewanej normy. Czyli kontroli gry przez Vekić, która z 0:2 wyszła na 6:3. Kolejne 6:3. Kolejne trzy przełamania zapisała też po starcie drugiej partii, to dało jej prowadzenie 4:1. I w kolejnym następnym gemie obroniła dwa break pointy, miała piłkę na 5:1. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że mecz pewnie zostałby rozstrzygnięty. rozstrzygnięty, gdyby zdobyła wtedy punkt.
± A tymczasem Kruger wygrała tego gema, ale jeszcze raz musiała przełamać dobrze zagrywającą Chorwatkę. Nie udało się w ósmym gemie, było więc 3:5. Ale udało się w dziesiątym. A później Vekić jeszcze raz serwowała po awans, przy stanie 6:5. I znowu została przełamana. Został jej jednak tie-break, ale tu Amerykanka z 2-2 odskoczyła na 5-2. Później 5-2. Później doprowadziła do trzeciego seta.
+ Te londyńskie też przeszła, choć nie bez problemów. Przy czym miała już solidne przetarcie z kortami trawiastymi: w Birmingham zagrała sześć spotkań (półfinał WTA 125), w Ilkley pięć (tytuł WTA 125), w Londynie trzy kolejne.