← Występ Igi Świątek na Wimbledonie
Interia · ciche edycje po publikacji · sport.interia.pl ↗

Miała 6:3, 4:1. Mistrzyni z Londynu znika ze ścieżki Świątek do 1/4 finału

1 zmiana po publikacji w ciągu 10 min: 2 akapity zmienione, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 30.06 o 23:00). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

30.06 23:00 01.07 08:40
treść i dopisania 23:10
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 30.06
    2 akapity zmienione · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Rywalką Chorwatki była Ashlyn Kruger, która znalazła się niemal dokładnie w takiej sytuacji, w jakiej jej starsza rywalka była kilkanaście tygodnie temu. Rok temu Amerykanka przystępowała do Wimbledonu z rozstawieniem - jako numer 31, dokładnie tak jak teraz Vekić. A wiosną wypadła poza setkę, w Paryżu musiała grać kwalifikacje, podobnie jak i teraz w Roehampton. Te londyńskie też przeszła, choć nie bez problemów. Przy czym miała już solidne przetarcie z kortami trawiastymi: w Birmingham zagrała sześć spotkań (półfinał WTA 125), w Ilkley pięć (tytuł WTA 125), w Londynie trzy kolejne.

    ±Kruger lepiej zaczęła to spotkanie, szybko na swoim koncie zapisała przełamanie, ale później wszystko wróciło do spodziewanej normy. Czyli kontroli gry przez Vekić, która z 0:2 wyszła na 6:3. Kolejne trzy przełamania zapisała też po starcie drugiej partii, to dało jej prowadzenie 4:1. I w kolejnym następnym gemie obroniła dwa break pointy, miała piłkę na 5:1. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że mecz pewnie zostałby rozstrzygnięty. rozstrzygnięty, gdyby zdobyła wtedy punkt.

    +Te londyńskie też przeszła, choć nie bez problemów. Przy czym miała już solidne przetarcie z kortami trawiastymi: w Birmingham zagrała sześć spotkań (półfinał WTA 125), w Ilkley pięć (tytuł WTA 125), w Londynie trzy kolejne.