← Akt oskarżenia przeciwko 'Wielkiemu Bu'
Interia · ciche edycje po publikacji · wydarzenia.interia.pl ↗

"Wielki Bu" z aktem oskarżenia. Prokuratura stawia siedem zarzutów

2 zmiany po publikacji w ciągu 1 h 10 min: 1 akapit zmieniony, 4 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 01.07 o 08:30). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

01.07 08:30 01.07 15:20
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Patrykowi M. zarzucono również uczestnictwo w obrocie znacznymi ilościami narkotyków. Według prokuratury chodzi zakazanych środków o 17 kilogramów marihuany o czarnorynkowej wartości około 850 tys. zł oraz 2 kilogramy amfetaminy warte około 60 910 tys. zł.

  2. 08:30–09:30 · dopisanie · 4 akapity, 200 słów rozwiń
    1. Treść

      +Patryk M., znany jako "Wielki Bu", został zatrzymany 12 września na lotnisku w Hamburgu. Według policji planował wówczas podróż do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. 6 listopada strona niemiecka przekazała go Polsce na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.

      +"Wielki Bu" zyskał rozpoznawalność m.in. dzięki udziałowi we freak-fightowych galach MMA. W maju 2024 roku głośno zrobiło się o jego zdjęciu wykonanym w Biurze Edukacji Narodowej IPN z ówczesnym prezesem IPN Karolem Nawrockim. Fotografia została opublikowana w mediach społecznościowych z komentarzem, że był w Warszawie i "wpadł zobaczyć, jak się Karolowi szefuje w tej instytucji".

      +Później opublikował kolejne zdjęcie z Nawrockim przy stoliku kawiarnianym, podpisując je: "Takie tam z prezesem IPN na kawce. Mądrego to zawsze dobrze posłuchać". W trakcie kampanii prezydenckiej część mediów i polityków krytykowała Nawrockiego za te kontakty, określając "Wielkiego Bu" jako "członka gangu sutenerów".

      +Karol Nawrocki odniósł się do sprawy, podkreślając w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że zna Patryka M. od kilkunastu lat z sali bokserskiej, gdzie mieli walczyć sportowo, a później przez lata nie utrzymywali kontaktu. Zaznaczył też, że nie odnosi się do "kwestii kryminalnych" i nie ma o nich wiedzy. Wcześniej w serwisie X napisał, że ocenia przeciwników z ringu wyłącznie przez pryzmat sportowej walki, a nie ich życia prywatnego.