Echa afery szpitalnej. PiS z nowym wnioskiem. Chcą specjalnej komisji
± Według ustaleń portalu bliscy Zero do rażących sytuacji miało dochodzić także w tamtejszym prosektorium. Bliscy zmarłych z Warszawskiego Szpitala Południowego byli nagabywani do skorzystania z oferty konkretnego zakładu pogrzebowego. Stać miał za tym koordynator prosektorium Artur Habowski. Mężczyzna miał także oferować wynajem prosektorium ekipom filmowym.
− Portal Zero opublikował nowe doniesienia o kolejnych nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym. Oprócz gigantycznych zarobków będącego w trakcie specjalizacji szefa SOR-u - będącego działaczem Koalicji Obywatelskiej - i stworzenia rzekomego "saloniku VIP" dla polityków KO, do rażących sytuacji miało dochodzić także w tamtejszym prosektorium.
+ Afera w Szpitalu Południowym zaczęła się od ujawnienia, że Dawid Kacprzyk, niespełna 30-letni, będący w trakcie specjalizacji koordynator SOR, miał w 2025 roku zarobić około 1,6 mln zł. Kacprzyk był jednocześnie działaczem Koalicji Obywatelskiej. Z czasem ujawniono, że w czasie, w którym według grafiku miał pełnić obowiązki służbowe, zdarzało mu się brać udział w publicznych wydarzeniach związanych z działalnością partii.
+ W konsekwencji Szpital Południowy rozwiązał umowę z lekarzem, Kacprzyk zwrócił też część pieniędzy i przestał być członkiem KO. Rafał Trzaskowski odwołał także radę nadzorczą szpitala. Zapowiedziano też szereg kontroli w placówce, także tych realizowanych przez NFZ.
+ Portal Zero ujawnił następnie, że w szpitalu miało dochodzić do uprzywilejowanego traktowania niektórych pacjentów, w tym polityków i osób z otoczenia władzy, którzy mieli być przyjmowani poza standardową kolejnością. Na wizyty mieli oczekiwać w tzw. saloniku VIP.
+ W wątku Szpitala Południowego pojawił się także dr Emil Jędrzejewski, były ordynator, który publicznie wystąpił jako sygnalista. Zarzucił on, że na SOR mogło dochodzić do poważnych błędów medycznych, które w jego ocenie mogły prowadzić do zgonów pacjentów. Według doniesień w placówce miało dochodzić do przeprowadzania badań na pacjentach zmarłych w oczekiwaniu na pomoc medyczną, by zatuszować sprawę.