← Mecz Aryny Sabalenki na Wimbledonie
Interia · zmienił nagłówek po publikacji · sport.interia.pl ↗

Sabalenka goniła od 2:5, setbole Amerykanki. Koniec nastąpił 35 minut później

Tie-break zakończył mecz Sabalenki. Cztery setbole Amerykanki w Londynie

2 zmiany po publikacji w ciągu 1 h: nagłówek raz, 6 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 01.07 o 15:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

01.07 15:50 01.07 16:50
treść i dopisania 16:01
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Co ważne, od maja 2022 roku - i potyczki z Camilą Giorgi w trzeciej rundzie w Paryżu - Sabalenka w każdym Wielkim Szlemie, w którym wystąpiła, docierała przynajmniej do ćwierćfinału. W tegorocznym Wimbledonie losowanie niespecjalnie jej sprzyjało - już w trzeciej rundzie mogła wpaść na Jelenę Ostapenko, z którą wyraźnie przegrała ich ostatni pojedynek.ŁOtyszka pojedynek. Łotyszka wygrała dziś bardzo łatwo swój mecz z Chorwatką Antonią Ruzić, oddała rywalce zaledwie dwa gemy, miała 34 winnery przy zaledwie 10 błędach własnych. Zaprezentowała tenis, z którym śmiało mogła myśleć o pokonaniu liderki rankingu.

    ±Wszystko wskazywało, że po raz kolejny zamelduje się w Wimbledonie wynikiem 2:0, jak zawsze w jej trzech ostatnich występach. Aż tu nagle sytuacja się zmieniła.

    ±Aż w szóstym gemie zrobił się sensacyjny więc wynik 15-40. Tym razem Sabalenka nie trafiła pierwszym serwisem, po drugim przegrała wymianę, nie zmieściła się swoim bekhendem przy bocznej linii. Zrobiło się 2:4, patrząc z jej perspektywy. A ponieważ Amerykanka w swoich gemach w tej partii wygrała 10 kolejnych punktów, miała szeroko otwartą drogę do wyrównania na 1:1.

    ±McCartney nagle zaczęła grać jak w transie, obudziła publiczność na No. 1 Court. Atakowała jak w transie, Atakowała, a Sabalenka sama była tym wszystkim zaskoczona, zaczęła popełniać błędy, przegrywała wymiany. Świetnym returnem w końcową linię wybroniła jednak się przy serwisie rywalki na 2:5. A później obroniła się bekhendem wzdłuż linii, przy drugiej przewadze McCartney. I przy trzeciej - zagraniem w ciało.

    ±Koniec? Nic z tego. Kessler wzbijała się na maksymalny pułap, grała pięknie, efektownie. A Aryna jej odpowiadała. Były jednak kolejne setbole dla McCartney: przy 7-6, a później 8-7 i własnym serwisie. Tego ostatniego Aryna obroniła uderzeniem w linię, a później skrótem. Sama serwowała przy 9-8, to był jej drugi meczbol. Trafiła pierwszym podaniem i...przegrała tę akcję.

    ±W piątek dojdzie więc jednak do potyczki Sabalenki z Ostapenko - już na etapie 1/16 finału Wielkiego Szlema. W ich potyczkach meczach jest 3:1 dla Białorusinki, ale ostatnie starcie - w finale zeszłorocznego Porsche Tennis Open w Stuttgarcie - wyraźnie lepsza była Białorusinka.