← wróć
OKO.press 1 obserwowana zmiana

Jak Maciej Wilk od Tak dla CPK urządza właśnie kolejną akcję „zatroskanych obywateli” zgodną z linią PiS

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

akapit zmieniony zaobserwowano 01.07 20:00 · kopiuj link do tej zmiany

Jak Maciej Wilk od Tak dla CPK urządza właśnie kolejną akcję „zatroskanych obywateli” zgodną z linią PiS

Treść

± Skończył ekonomię na Uniwersytecie Warszawskim, założył na krótko własną firmę, a od 2007 r. roku pracował przez prawie 7 lat w PriceWaterhouseCoopers – wówczas była to jedna z tzw. wielkiej piątki firm audytorskich. W 2013 r. został dyrektorem do spraw kontroli finansowej w LOT. Jego kariera w narodowym przewoźniku nabrała jednak rozpędu dopiero w 2016 roku, gdy PiS, po wygraniu wyborów, przejął kontrolę nad firmą. W dwa lata Wilk został wiceprezesem i dyrektorem operacyjnym LOT-u, a więc drugim człowiekiem w tej olbrzymiej firmie.

± Ekspert przekonuje, że w prywatnej firmie do takiego awansu, by awansu nigdy by nie doszło.

± Twierdzi, że w tamtych czasach Wilk był człowiekiem drugiego planu po Rafale Milczarskim, powołanym na prezesa LOT-u przez PiS – i z hukiem odwołanym w 2022 r., roku, gdy firma wpadła w poważne tarapaty finansowe.

± W 2018 r., roku, gdy jeden z Dreamlinerów (Boeingów 787) LOT-u miał awarię pompy hydraulicznej w Pekinie, przewoźnik prosił pasażerów pechowego lotu, by pożyczyli pieniądze na zakup tej części. Wilk miał potem dziękować osobiście pasażerowi, który wyłożył niezbędne do tego 1300 zł. Polska śmiała się z tej sytuacji rodem z filmów Barei.

± W 2020 roku, na krótko przed wyborami prezydenckimi, samolot z prezydentem Andrzejem Dudą wystartował z lotniska w Zielonej Górze po zakończeniu pracy kontrolera lotu i zamknięciu działalności wieży. Sprawę tego „tupolewizmu” opisały media, a potem okazało się, że w LOT-cie powstała grupa „Greenberg” utworzona na WhatsAppie przez prezesa LOT-u Rafała Milczarskiego. Miała zatuszować aferę. Według doniesień mediów działał w niej też Maciej Wilk. Co ciekawe, ten epizod z jego życia dziennikarze wykasowali z pamięci – PRESS, który w połowie 2024 r. roku opisał sprawę, nie znalazł o tym wzmianki w żadnej z kilkudziesięciu publikacji medialnych opisujących Wilka.

± Wilk odszedł z LOT-u w lutym 2023 r., 2023, gdy pracownicy wytoczyli ponad setkę procesów zadłużonej po uszy firmie. Według Szelągowskiej, obarczali winą m.in. także wiceprezesa. Procesy dotyczyły zwolnień w okresie pandemii, czyli wtedy, gdy LOT dostał 3 mld zł pomocy od państwa. Zwalniano głównie związkowców, nawet kobietę, która była na L4, bo poroniła.

± Trzy tygodnie po przegranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach, w listopadzie 2023 r., 2023, w sieci ruszyła akcja lobbingu na rzecz CPK, czyli koronnego projektu infrastrukturalnego PiS. Nowy rząd mógł CPK wyrzucić do kosza, więc oddający władzę walczyli, by się utrzymał – trzeba było przekonać do niego Polaków. Jej twarzą stał się wówczas dotąd szerzej nieznany Maciej Wilk. Sypał analizami, projektami, grafikami, pisał często na X, występował w mediach – udzielił kilkudziesięciu wywiadów. Był pewny siebie, uśmiechnięty, zdeterminowany.

± W kwietniu 2024 r., 2024, gdy Wilk w Kanale Zero ruszył z programem lobbującym za CPK, zdjął maskę – współzałożył otwarcie lobbystyczne stowarzyszenie „Tak dla CPK”.

± „CPK potrzebujemy od zaraz. Z Okęcia nic więcej się nie wyciśnie” przekonywał Wilk w 2023 r. roku we Wprost. „Wprost”. Wówczas Okęcie miało 18.5 mln pasażerów rocznie. Dwa lata później obsłużyło 24,1 mln – czyli prawie o jedną trzecią więcej. Dzięki rozbudowie w 2030 roku lotnisko ma osiągnąć 30 mln pasażerów rocznie – o ponad 60 proc. więcej, niż gdy Wilk przekonywał, że „więcej się nie wyciśnie”.

± Wojnę o CPK Wilk wygrał – w ciągu pierwszych czterech miesięcy 2024 r. roku hasztag #TakDlaCPK wygenerował zasięg na poziomie 215 mln potencjalnych odbiorców. W maju 2024 już 61 proc. Polaków popierało budowę CPK. Miesiąc później rządząca koalicja podjęła decyzję o kontynuacji projektu.