Dziemianowicz-Bąk pudruje rzeczywistość. Prowadząca OZZ rozbija argumenty ministry
± Dziemianowicz-Bąk: — – Osoby z grup wrażliwych w Ośrodkach Zbiorowego Zakwaterowania mogą i będą przebywały bezpłatnie. Co nie jest żadną łaską, co nie jest żadnym przywilejem, co jest po prostu odpowiedzialnością państwa, które chce zadbać o to, żeby osoby, które znajdują się na jego terytorium, miały szansę na usamodzielnienie się, miały szansę na znalezienie pracy.
± Jesis-Polewska: — – Ministra podkreśla, że państwo opiekuje się osobami z grup wrażliwych, ale rzecz w tym, że 1 lipca zasadniczo zmieniło definicję, kto do nich należy. Z systemu wypadły: wszystkie dzieci, samotne matki trójki i więcej dzieci, emeryci z polską emeryturą, pracujący lub z rodziną w Polsce (ten ostatni wyrok został odroczony o miesiąc). Zostają: kobiety ciężarne i w połogu, matki dzieci do 12. miesiąca życia. Ale ich pozostałe dzieci mają się wyprowadzić!
± Dziemianowicz-Bąk mówiła: — – Wyzwaniem jest kwestia odpłatności za dzieci tych osób, które są uprawnione do pobytu w ośrodku zbiorowego zakwaterowania. I tu działamy jako ministerstwo dwutorowo. Doraźnie i natychmiast skierowaliśmy za pośrednictwem wojewodów odpowiednie pisma i wytyczne, żeby reagować w takich sytuacjach — – nie jest ich wiele, jest ich kilkaset w skali kraju.
± Jesis-Polewska: — – Natychmiast skierowaliście pisma?! Serio? Kiedy dokładnie i do kogo? Jest 1 lipca. W naszych OZZ-ach jest 10 dzieci matek, które np. z powodu niepełnosprawności nie straciły jeszcze prawa do pobytu. Według przepisów, jakie dostałam, mam za te dzieci pobierać opłatę albo usunąć je z ośrodka. Nikt się tymi przypadkami nie interesował. Może należało wysłać takie pisma do OZZ-ów?
± Dziemianowicz-Bąk: — – Każda taka sytuacja wymaga opieki, troski i pochylenia się nad nią. Można było skorzystać ze świadczeń dostępnych za pośrednictwem samorządów, ze specjalnych zasiłków, ze specjalnych dodatkowych środków, z których będzie można pokryć pobyt takiego dziecka. To działanie doraźne, które pozostaje w gestii samorządów, jednak samorządy otrzymały jasne rekomendacje.
± Jesis-Polewska: — – Kilka dni temu z urzędu wojewódzkiego dostałam polecenie, by poinformować „niezwłocznie i osobiście” uchodźców i uchodźczynie, że one i oni sami, a także ich dzieci, „nie będą już mogli dłużej korzystać z bezpłatnego zakwaterowania” (i, dodajmy, wyżywienia). Dotyczyło to wszystkich osób tracących prawo pobytu, w tym wszystkich dzieci. Ich mamy musiały wypełnić oświadczenia, że o tym wiedzą.
± Ministra mówi o pochylaniu się nad każdą sytuacją i troską o każde dziecko. Mam zasadnicze pytanie: czy nie należało się pochylić wcześniej? Nie po 1 lipca, ale wcześniej. Organizacje społeczne apelowały, powstała nawet społeczna petycja (tutaj można ją nadal podpisać), by ograniczyć „wygaszanie”; przestrzegał też RPO. Ile czasu będzie trwało „pochylanie się”? Kto się — – konkretnie — – będzie pochylał i decydował, które przypadki wymagają opieki i troski? Kiedy będą środki na dodatkową opiekę? Jakie? Kto będzie nimi dysponował?
± Dziemianowicz-Bąk: — – Nikt nie powinien pozostać bez pomocy, nikt nie powinien pozostać bez opieki i każde z tych dzieci powinno móc znaleźć się, bez dodatkowych kosztów, w takim ośrodku zakwaterowania zbiorowego.
± Jesis-Polewska: — – Może i nie powinien, ale bez pomocy został! I to nie jedno dziecko, ale wszystkie dzieci właśnie zostały bez opieki. Raz jeszcze: ich mamy musiały podpisać oświadczenie, że o tym wiedzą.
± Dzieci są u mnie i dopóki damy radę finansowo, będziemy je utrzymywać, nie korzystając z rekomendacji dyrektorki Departamentu Pomocy Społecznej Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Beaty Karlińskiej z pani ministerstwa: — – Osoby, które ze względu na swoją sytuację życiową czy też zdrowotną nie są w stanie samodzielnie funkcjonować w środowisku, będą przecież w dalszym ciągu miały możliwość schronienia i wyżywienia [w OZZ] na zasadach komercyjnych. Jak się ma to pismo dyrektorki Karlińskiej z 16 czerwca 2026 roku do pani deklaracji, że nikt nie powinien pozostać bez pomocy? Może trzeba zwolnić dyrektorkę? A może nie udawać teraz bardziej szlachetnej?
± Dziemianowicz-Bąk: — – Nikt, niezależnie od tego, w jakiej sytuacji się znajduje, niezależnie od tego, jaki ma paszport, niezależnie od tego, jakie ma obywatelstwo, nie może i nie pozostanie bez pomocy i bez wsparcia.
± Jesis-Polewska: — – Ustawa, za którą pani ministra głosowała, pozostawiła bez pomocy i wsparcia tysiące osób, które wciąż przebywają w OZZ-ach, bo ze względu na wiek, stan zdrowia, niepełnosprawność i dużą liczbę dzieci nie mają szans poradzić sobie na rynku pracy. U nas, raz jeszcze, dotyczy to 45 dzieci, trzech samotnych matek trójki i więcej dzieci oraz 12 z 16 emerytów, którzy warunkowo mogą zostać do końca lipca i nikt nie wie, co dalej.
± Dziemianowicz-Bąk poinformowała też, że MRPiPS przygotowało w tych sprawach przepisy rangi ustawowej. Projekt ma się obecnie znajdować w resorcie spraw wewnętrznych i administracji, gdzie zostanie zaopiniowany. — – Jako ministerstwo polityki społecznej chcemy, żeby oprócz tych doraźnych, aktywnych działań i współpracy z samorządami znalazły się w odpowiedniej regulacji przepisy, które zagwarantują w sposób systemowy prawo do pobytu dzieci w takich ośrodkach.
± Jesis-Polewska: — – Wzruszająca troska, ale czy nie należało wcześniej o tym pomyśleć, zamiast zamykać oczy i uszy na wszystkie ostrzeżenia i apele?
± Wołaliśmy o to od listopada 2025 roku. Co dalej? Zrobicie konsultacje, na które będą dwa dni na zgłoszenie uwag, których nikt nie uwzględni? I jeszcze raz: czy ustawa ma objąć wszystkie ukraińskie dzieci, tak jak wszystkie — – Bogu dzięki — – zachowały prawo do bezpłatnej opieki medycznej (choć okrojone m.in. o usługi stomatologiczne)? Czy też idzie tylko o dzieci, których matki za pobyt nie płacą?
± Jesis-Polewska: — – Faktem jest, że Nawrocki zawetował pierwszą wersję ustawy, upierając się m.in. przy ograniczeniu 800 plus dla ukraińskich rodziców pracujących (co zresztą wcześniej postulował... Rafał Trzaskowski w kampanii prezydenckiej 2025 roku). Ale czy Nawrocki nie podpisałby ustawy mniej okrutnej dla osób ciężko chorych i mniej restrykcyjnej wobec prawa do pobytu w OZZ-ach? Pani ministro, ministro to nie prezydent pisał ustawę, ale demokratyczny rząd z demokratycznym ministrem Maciejem Duszczykiem na czele. I pani za nią głosowała.
± Może się pani nie cieszyła, ale czy to ma znaczenie? Dla moich podopiecznych — – żadnego.