"Stałam się wrogiem placówki". Posłanka o zarzucie zarzutach "wciskania się w kolejkę"
± Przypomnijmy — portal Zero poinformował, że Małgorzata Pępek miała wykonać gastroskopię w szpitalu w Żywcu szybciej niż inni pacjenci, co miało być możliwe dzięki znajomości z jedną z pracownic szpitala. Według portalu, posłanka miała czekać czekała na badanie trzy tygodnie, podczas gdy standardowy czas oczekiwania na gastroskopię w tej placówce to nawet półtora roku.
± Kolegium klubu Koalicji Obywatelskiej podjęło decyzję, że posłanka Małgorzata Pępek nie poniesie żadnych konsekwencji w związku z przekazami medialnymi doniesieniami o rzekomym skorzystaniu przez nią ze świadczeń medycznych poza kolejnością. Jak przekazał przewodniczący klubu Zbigniew Konwiński w rozmowie z Polsat News, posłanka złożyła obszerne wyjaśnienia, które nie potwierdziły zarzutów.
± — Po pewnym czasie pani dyrektor posunęła się jeszcze dalej — wysłała mi pismo, że za moje badanie NFZ nie zapłaci, mimo że według systemu fundusz już to świadczenie rozliczył. Dyrektor potrafiła te środki wycofać. Zadaję więc pytanie: czy wycofała również środki za wszystkie inne gastroskopie wykonane u pacjentów, którzy czekali krócej niż ja? — wskazała zastanawia się posłanka.