← Występ Igi Świątek na Wimbledonie
RMF24 · ciche edycje po publikacji · www.rmf24.pl ↗

Wimbledon. Iga Świątek wygrała z czeską tenisistką Karoliną Pliskovą

2 zmiany po publikacji w ciągu 1 h 30 min: 1 akapit zmieniony, 2 usunięte, 8 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 02.07 o 16:40). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

02.07 16:35 03.07 03:35
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 02.07
    1 akapit usunięty · 3 akapity dopisane
    Treść

    −Rozstrzygnięcie meczu z Pliskovą jest podobne, a różnica to brak spadku poziomu gry Świątek, który na otwarcie skutkował przegranym drugim setem. Tym razem sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa takich wahań formy nie miała.

    +Wszyscy wokół mnie przygotowywali się do tego meczu. Wszyscy o nim rozmawiali, jakby każdy chciał go zobaczyć. Było zapowiadane na wielkie widowisko, mimo że to dopiero pierwsza runda. To dość niezwykłe. Dzisiaj czułam się tak, jakby to był zwykły dzień w biurze. To na pewno pomogło w przygotowaniach, skupieniu i całej reszcie - przyznała Świątek.

    +Nie bardzo mogę porównać te mecze, bo to oczywiście inne przeciwniczki i zupełnie inne style gry. Taylor grała o wiele bardziej podstępny tenis, więc momentami trudniej było się do tego dostosować. Dzisiaj czułam, że grałam skuteczniej i solidniej. Nie popełniłam aż tylu niewymuszonych błędów. Wykorzystałam swoją przewagę i pewność siebie, aby utrzymać to do samego końca meczu. W spotkaniu z Taylor w drugim secie wyraźnie obniżyłam swój poziom - powiedziała Świątek na pomeczowej konferencji.

    +Nie znam za bardzo jej gry na trawie, ale generalnie wiem, jak gra, bo już ze sobą rywalizowałyśmy. Gra bardzo podstępnie i mogę się domyślać, że na trawie, ze względu na nawierzchnię, jest to jeszcze bardziej zdradliwe. Na pewno wykorzystuje swoje atuty, zmianę rytmu. Przygotuję się i będę gotowa - zapowiedziała Świątek.

  2. 02.07
    1 akapit zmieniony · 1 akapit usunięty · 5 akapitów dopisanych
    Treść

    ±34-letnia Pliskova jest finalistką Wimbledonu z 2021 roku. W 2017 roku przez osiem tygodni była liderką rankingu, obecnie zajmuje w nim 73. miejsce. Z powodu kontuzji straciła cały sezon 2025. Świątek ma z nią bilans 3-0. Ostatni raz grały ze sobą To było ich czwarte spotkanie i czwarta wygrana Świątek. Poprzedni ich mecz odbył się trzy lata temu w Montrealu.

    −W 3. rundzie Wimbledonu Iga Świątek zagra albo z rozstawioną z numerem 29. Alexandrą Ealą z Filipin, albo z Australijka Mayą Joint.

    +Świątek zaczęła pojedynek doskonale. W czterech pierwszych gemach Pliskova zdobyła tylko punkt. W piątym podopieczna trenera Francisco Roiga popełniła kilka błędów i Czeszka odrobiła jedno przełamanie. Dwa kolejne gemy to jednak znów świetna gra Polki i w efekcie wygrana partia w 25 minut.

    +Zacięty był początek drugiego seta. Cztery z pierwszych pięciu gemów rozstrzygane były na przewagi. Zaczęło się od prowadzenia Pliskovej 2:0, ale kilkanaście minut później było 4:2 dla Świątek. Rozpędzona 25-latka pewnie zmierzała do trzeciej rundy. Czeszka zdołała jeszcze wygrać jednego gema przy swoim serwisie.

    +Świątek zaprezentowała bardzo solidny poziom. Skuteczność jej pierwszego podania wyniosła 77 procent. Miała 17 zagrań wygrywających i wymusiła na rywalce aż 23 błędy. Pliskova zanotowała jedynie siedem „winnerów” i 11 razy zmusiła Polkę do błędu.

    +W sobotę kolejną rywalką Świątek będzie rozstawiona z numerem 29. Alexandra Eala. Tenisistka z Filipin wygrała z Australijką Mayą Joint 3:6, 6:2, 6:0. Polka ma z nią bilans 1-1. Na korcie trawiastym zmierzą się po raz pierwszy.

    +Rozstrzygnięcie meczu z Pliskovą jest podobne, a różnica to brak spadku poziomu gry Świątek, który na otwarcie skutkował przegranym drugim setem. Tym razem sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa takich wahań formy nie miała.