Treść
− Jest za wcześnie, by wprowadzić regulację konieczności wyboru pracy w publicznej ochronie zdrowia lub w prywatnej - powiedział Filip Nowak, prezes NFZ.
− Słyszę, że w prywatnej ochronie zdrowia jest możliwość dłuższego pracowania, wyższych zarobków, natomiast nie jest zagwarantowana liczba pacjentów, którzy tam trafią, stabilność finansowa, możliwości nabywcze klientów, jest tam duża konkurencja - dodał.
− Nasz gość odniósł się także do tego, że Szpital Miejski w Miastku oficjalnie przestał świadczyć usługi medyczne.
− Miastko jest świetnym przykładem tego, do czego prowadzi upór przeciwko konsolidacji i restrukturyzacji udzielanych świadczeń w danym miejscu. Gdyby Miastko wiele lat temu, a były takie przymiarki, połączyło się, skonsolidowało z odległym o 15 minut drogi szpitalem w Bytowie, nie byłoby tych problemów. Jest za dużo szpitali w Polsce, które dyżurują w systemie 24-godzinnym, a mogłyby pracować w systemie planowym. Za dużo pieniędzy płacimy personelowi medycznemu, nie tylko lekarzom, za dyżurowanie. Jestem wrogiem likwidacji szpitali, jestem entuzjastą dostosowywania oferty produktowej szpitali do potrzeb mieszkańców - powiedział prezes NFZ.
− Na zabiegi, które zakontraktowaliśmy w bieżącym roku, nie zabraknie środków - zapewnił gość Porannej rozmowy w RMF FM. Odnosząc się natomiast do kwestii ścięcia płatności za nadwykonania badań, stwierdził: „Osiągnęliśmy cel, który chcieliśmy osiągnąć”.
− Uważam, że lekarzy w Polsce jest sporo - że wystarczy do tego, żeby realizować świadczenia finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Jeżeli oczywiście odpowiednio zorganizujemy system ochrony zdrowia - ocenił prezes NFZ.
− Jeżeli mamy oddziały chirurgiczne pracujące całą dobę, 7 dni w tygodniu, i takich oddziałów mamy z 200 w Polsce, 180 powiedzmy, a zabieg „na ostro” wykonywany jest jeden w tygodniu, to aż się prosi o to, żeby ten oddział działał w systemie planowym. Żeby w weekendy był tylko dyżur pod telefonem - powiedział nasz gość.
− Piotr Salak zapytał Filipa Nowaka, co w takim razie robić, gdy coś nam się stanie nagle, niespodziewanie.
− Jechać do szpitala, który oferuje, po pierwsze, mocną „zabiegówkę”, a po drugie wielodyscyplinarną opiekę - bo nie wiadomo, co panu jest, jak się pan źle poczuje - i w którym to zabezpieczenie jest profesjonalne. Liczba wykonywanych zabiegów to jest doświadczenie personelu medycznego, nie tylko lekarzy - powiedział prezes NFZ.
− Gospodarz Porannej rozmowy w RMF FM zwrócił uwagę, że nawet jeśli nie mówi się o likwidacji szpitali, a o ograniczeniu ich godzin pracy - nie 24 godziny, ale np. 8 godzin - to i tak dostępność będzie mniejsza.
− Oczywiście że nie, ponieważ w takich szpitalach będą funkcjonowały ambulatoria. Proste zabiegi. Prosta pomoc - taka, która nie wymaga tego doświadczenia, o którym mówimy. Ja bym nie chciał, żebyśmy rozmawiali o godzinach pracy. Chciałbym, żebyśmy rozmawiali o tym, co jest korzystne dla mieszkańców danego obszaru. Jeżeli oddział jest potrzebny 24 godziny na dobę, to ma tam zostać - powiedział prezes NFZ.
− Narodowy Fundusz Zdrowia jest taką instytucją, która jest mocno przeceniana, jeśli chodzi o kompetencje, bo wszystkim się wydaje, że Narodowy Fundusz Zdrowia może sprawdzić sposób leczenia, wynagrodzenia, dyspozycji. Chcielibyśmy jeszcze lepiej zapanować nad środkami, którymi dysponujemy, bo to są środki państwa - mówił Filip Nowak.
− Chciałbym, żebyśmy mieli większą liczbę kontrolerów, czyli mogli skontrolować większą liczbę placówek. Po drugie, bardzo bym chciał, żebyśmy mogli zatrudnić profesjonalistów, którzy dzisiaj nie chcą u nas pracować, bo za mało płacimy i uniemożliwiamy kontrolerom pracę w systemie - dodał.
− Prezes NFZ powiedział, że o sytuacji w Szpitalu Południowym w Warszawie nie dowiedział się dopiero z mediów. Szpital Południowy był kontrolowany znacznie wcześniej. Przecież kontrolowaliśmy chirurgię - stwierdził.
− Może warto powiedzieć, kiedy wchodzimy do szpitala z kontrolą. Wchodzimy wtedy, kiedy nasi analitycy zauważą pewne patologie i te patologie w szpitalu zauważyliśmy na oddziale chirurgicznym. To był rok 2024, jeśli dobrze pamiętam. Była reakcja, była kontrola, była kara, było cofnięcie finansowana świadczeń, które były nieprawidłowo sprawozdane. (...) SOR-u w tamtym czasie nie kotrolowaliśmy dlatego, że wówczas nie było jeszcze żadnego sygnału - poinformował nasz gość.
− Jeszcze raz podkreślę: wchodzimy na kontrolę do tych placówek, w których widzimy pewne anomalia, jeśli chodzi o sprawozdawczość, o analizę danych sprawozdawczych - powiedział prezes Narodowego Funduszu Zdrowia.
− Na konferencji prasowej, która odbyła się w Ministerstwie Zdrowia, zarówno ja, zarówno Konsultant krajowy - jeśli chodzi o ratownictwo medyczne, stwierdził, że świadczenia udzielane na tym SOR - liczba świadczeń, jakość tych świadczeń, jest zbliżona do średniej w kraju. Patologia dotyczy jednostkowej, która nie wpływa na SOR - powiedział gość Porannej rozmowy w RMF FM.
− Ten SOR jest nadal bezpieczny, poza pewnymi nieprawidłowościami, którymi zajmuje się prokurator, którymi zajmują się organy ścigania - powiedział Filip Nowak, podsumowując, że jest to „bardzo bulwersująca sprawa dotycząca relacji między kierownictwem szpitala a pracownikiem”.
− Myślę, że to będzie połowa września, dlatego że to jest rzetelna dokumentacja medyczna, którą musimy rzetelnie sprawdzić. My tu nie chcemy nikogo skrzywdzić. Chcemy wyciągnąć fakty i na podstawie faktów podjąć decyzję dotyczącą tego, czy były nieprawidłowości, czy nie było nieprawidłowości (...) - powiedział prezes NFZ.
+ Wiceszefowa MON nie ma wątpliwości, że system uruchamiania syren alarmowych w Polsce wymaga pilnej poprawy.
+ Ta sytuacja sprzed dwóch tygodni czarno na białym pokazała, że ten system po prostu nie działa, trzeba poprawić kwestie uruchamiania syren, w idealnym świecie powinno się to dziać automatycznie, poprawa sytuacji musi nastąpić w ciągu najdalej kilku tygodni - przyznała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w Porannej rozmowie w RMF FM. Dwa tygodnie temu, przypomnijmy, rosyjska rakieta spadła na Lubelszczyźnie.
+ Minister nie wyklucza, że wkrótce Polacy będą otrzymywać więcej powiadomień SMS-owych o aktywności lotnictwa wojskowego, zwłaszcza w rejonach przygranicznych.
+ Pytanie, czy nie powinniśmy więcej informować SMS-ami na przykład o podrywaniu myśliwców, to, co robimy dzisiaj w sieci – zastanawiała się wiceszefowa MON.
+ W Porannej rozmowie w RMF FM pojawił się także wątek byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego, który – jak ustaliło RMF FM – przebywa w Naddniestrzu.
+ Sobkowiak-Czarnecka nie kryła zaskoczenia. Ja w ogóle wczoraj myślałam, że to jest prima aprilis, jak to usłyszałam. Bo to jest tak niewiarygodne, że były wiceminister sprawiedliwości ukrywa się na terenach, które są kontrolowane przez Rosjan - mówiła.
+ Jej zdaniem taka operacja nie mogła się odbyć bez udziału rosyjskich służb, zwłaszcza że Romanowski miał posługiwać się nową tożsamością i dokumentami. Minister uznała, że sprawa powinna być przedmiotem działań kontrwywiadowczych.
+ Już niedługo (15 sierpnia) odbędzie się największa w historii defilada wojskowa pod hasłem "Polska Safe".
+ Nietrudno było dzisiaj znaleźć lepsze hasło niż „Polska Safe”, jeżeli w tym roku dokonaliśmy największych zakupów na rzecz sił zbrojnych. Końcówka maja 120 miliardów zakontraktowanych w polskich firmach. Nie było jeszcze takiego tempa modernizacji - przyznała wiceszefowa MON.
+ Defilada odbędzie się nie tylko w Warszawie, ale także na Wybrzeżu, a w kilkunastu miastach w Polsce staną telebimy i miasteczka, gdzie będzie można zobaczyć wojskowy sprzęt.
+ Piotr Salak zapytał swojego gościa też o bezpieczeństwo portu Marynarki Wojennej w Świnoujściu, gdzie pojawił się chiński robot.
+ Minister zapewniła, że "ten teren, gdzie mógł się poruszać, był bardzo ograniczony”.
+ Mamy już wyjaśnienia ze strony tamtejszego dowództwa mówiące o tym, że ten teren, gdzie mógł się poruszać, był bardzo ograniczony i było to wszystko pod kontrolą - powiedziała. Ponadto resort wprowadził już przepisy zakazujące chińskich pojazdów na terenie jednostek wojskowych.
+ Padło także kluczowe pytanie o przekazanie kolejnych pocisków Patriot Ukrainie.
+ Zawsze ta decyzja musi być podjęta w kontekście bezpieczeństwa Polaków i wszystkie racje muszą być zważone – zaznaczyła Sobkowiak-Czarnecka. Dodała, że decyzja może zapaść już w najbliższych dniach, a rozmowy toczą się zarówno z NATO, jak i ze Stanami Zjednoczonymi.
+ Minister podkreślała też sukcesy w pozyskiwaniu środków z unijnego programu SAFE.
+ Polska jako jedyne państwo z całej piętnastki tak szybko przeprowadziła całą procedurę, wszystkie negocjacje z komisją, że była w stanie wydać pieniądze we własnym przemyśle zbrojeniowym, to jest wielki sukces - podkreślała.
+ Do tej pory wpłynęło już 28 miliardów złotych zaliczki, a kolejne pieniądze mają trafić do Polski na przełomie grudnia i stycznia.
+ Słuchacze RMF FM i Radia RMF24 oraz czytelnicy portalu RMF24.pl mogą mieć swój udział w Porannej Rozmowie w RMF FM. Wystarczy, że prześlą pytania, które prowadzący zada swoim gościom.