Sędzia Piebiak odwieszony przez Izbę SN. Wraca do pracy
± Sędzia Łukasz Piebiak z Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy — – na zdjęciu u góry — – został odwieszony w czwartek 2 lipca 2026 roku. Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN skontrolowała decyzję ministra sprawiedliwości z połowy czerwca i ją uchyliła. Co oznacza, że Piebiak może już wrócić do orzekania.
± Izba uznała, że minister Waldemar Żurek nie mógł zawiesić na miesiąc sędziego, bo artykuł 130 ustawy o ustroju sądów powszechnych, na który się powołał, nie pozwalał na to. Przepis ten mówi bowiem, że minister może odsunąć sędziego od orzekania tylko w nagłych przypadkach — – zaraz po jego schwytaniu na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa lub ze względu na rodzaj czynu, który uderza w powagę sądu i interes wymiaru sprawiedliwości.
± Minister Żurek zawieszając Piebiaka na miesiąc, powołał się zaś na to, że prokuratura w dwóch śledztwach wystąpiła o uchylenie mu immunitetu, żeby postawić zarzuty karne. Chodzi o aferę hejterską — – w której jest on główną postacią — – i sprawę testamentu „cioci Niny”. Więcej o decyzji ministra piszemy dalej.
± Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego uznała jednak, że to nie był jednak nagły przypadek. Bo śledztwa w tych sprawach toczą się od kilku lat. Orzeczenie wydano w składzie orzekającym: neosędzia SN Marek Siwek, sędzia SN Zbigniew Korzeniowski i ławnik Radosław Jeż.
± Powody wydania takiej decyzji uzasadniał Marek Siwek, przewodniczący składu. Mówił, że na podstawie artykułu 130 ustawy o sądach minister może zawiesić sędziego, ale tuż po ujawnionym jego czynie. I to tylko w sytuacji, gdy czyn nie budzi wątpliwości — – nawet w oczach przeciętnego obywatela, który może sam ocenić, czy jest on naganny.
± Na posiedzeniu Adam Jaworski przekonywał, że brak było podstaw do zawieszenia, bo zarzucane Piebiakowi czyny nie zostały uprawdopodobnione. Dowodził, że Piebiak jako wiceminister mógł zlecać podległym mu sędziom — – pracującym w resorcie sprawiedliwości — – przeglądanie teczek personalnych sędziów i opracowywanie na ich temat notatek. Tych informacji użyto potem do ataków na sędziów.
± W tym tonie wypowiadał się też drugi obrońca Przemysław Radzik. Zarzucał, że chodziło o odsunięcie Piebiaka od pracy w KRS. Rada nie zabroniła mu pracy. Wystąpiła o opinię, czy zawieszenie sędziego powoduje też zawieszenie go jako członka KRS. Ten sam zarzut wobec decyzji ministra Żurka podniósł sam Łukasz Piebiak. Zapewniał, że chce wrócić do orzekania — – rozpoznaje wnioski o upadłość konsumencką. Dodał, że nie można zawiesić członka KRS.
± Jako szef Prawników dla Polski podpisał umowę o współpracy z węgierskim Forum Solidarności Obywatelskiej — – Fundacja Społeczna Solidarności Obywatelskiej (CÖF-CÖKA), która od lat utrzymuje kontakty m.in. z Tomaszem Sakiewiczem (związanym z Telewizją Republika i „Gazetą Polską”), Klubami Gazety Polskiej, a także z Ordo Iuris.