Mówią: „Estonia jest następna, a my się Rosji nie boimy”. Jak Tallin szykuje się na agresję sąsiada
± Zanim ocenimy gotowość Estonii, ważne jest zrozumienie, jak sami Estończycy — – zarówno eksperci od bezpieczeństwa, jak i społeczeństwo — – postrzegają zagrożenie ze strony Rosji.
± Zarówno Liga Obrony [odpowiednik naszych Wojsk Obrony Terytorialnej – przyp. red.], jak i Siły Obronne cieszą się dużym poparciem na poziomie około 76–77 76-77 proc. (87–88 (87-88 proc. wśród estońskojęzycznych), podczas gdy 81 proc. popiera coroczne ćwiczenia rezerwistów, a 79 proc. – sojusznicze patrole powietrzne i ćwiczenia lotnicze w estońskiej przestrzeni powietrznej. Chociaż niepewność ekonomiczna pozostaje jednym z głównych źródeł niepokoju społecznego, ponad dwie trzecie populacji uważa, że wydatki na obronę (5,4 proc. PKB) powinny wzrosnąć lub pozostać na obecnym poziomie.
± Pod względem praktycznej gotowości jedynie 13–15 13-15 proc. populacji obecnie ma co najmniej podstawowy poziom przygotowania kryzysowego (chodzi np. o wiedzę, gdzie znajdują się schrony czy gotowość ewakuacyjną).
± Obrona cybernetyczna nie zaczyna się jednak od państwa, lecz od obywateli. W 2025 roku obywatele i przedsiębiorstwa zmierzyły zmierzyli się z rekordową liczbą ataków phishingowych, spamowych i ransomware, częściowo napędzanych przez AI.