← wróć
WP 5 obserwowanych zmian

Kupiła mieszkanie, musi uciekać. "Kosztowało prawie milion"

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami — nie oceniamy.

zmiana treści zaobserwowano 03.07 11:30 · kopiuj link do tej zmiany

Kupiła mieszkanie, musi uciekać. "Kosztowało prawie milion"

Lead

Ponad 40 rodzin z bloku przy ul. Hirszfelda 2 na warszawskim Ursynowie usłyszało, że musi natychmiast opuścić mieszkania. Rozmawiali z nimi dziennikarze programu "Uwaga". Jedną z poszkodowanych jest pani... Mieszkańcy od dawna informowali, że w...

Treść

± Pękające ściany i podłogi, kruszący się tynk, kolejne rysy widoczne gołym okiem. Mieszkańcy bloku na warszawskim Ursynowie od lat alarmowali o tragicznym stanie jednej z klatek. Czekali na remont, ale urzędnicy uspokajali ich, mówiąc, że "nic im na głowę nie spadnie". A jednak... Wbrew Jednak wbrew wcześniejszym zapewnieniem zapewnieniom, teraz ich obawy potwierdził nadzór budowlany, który ogłosił "katastrofę budowlaną" i nakazał natychmiastowe opuszczenie obiektu.

± Od miesięcy prosili o remont, ale cały czas zapewniano ich, że jest bezpiecznie. Mimo widocznych uszkodzeń urzędnicy twierdzili, że nie ma konieczności przesiedlenia ludzi. Wszystko zmieniło się w ubiegły piątek. W budynku przy ul. Hirszfelda 2 pojawili się przedstawiciele nadzoru budowlanego i ogłosili katastrofę budowlaną. W praktyce oznaczało to jedno - 44 rodziny z dnia na dzień dostały polecenie, aby jak najszybciej opuścić budynek. Nie mają jednak, gdzie się podziać.

zmiana treści zaobserwowano 03.07 10:30 · kopiuj link do tej zmiany

Kupiła mieszkanie, musi uciekać. "Kosztowało prawie milion"

Treść

± Wśród lokatorów jest pani Weronika, która kupiła mieszkanie zaledwie miesiąc wcześniej. Wybrała lokal oddalony od najbardziej uszkodzonej klatki, więc prawdopodobnie nawet nie zdawała sobie sprawy z zagrożenia. Wprowadziła się do niego tydzień przed decyzją o ewakuacji. - Żyje sobie na pudłach, składam meble i nagle okazuje się, że trzeba się wynieść ze skutkiem natychmiastowym - relacjonuje.

zmiana treści zaobserwowano 03.07 10:20 · kopiuj link do tej zmiany

Kupiła mieszkanie, musi uciekać. "Kosztowało prawie milion"

Treść

± Od miesięcy prosili o remont, ale cały czas zapewniano ich, że jest bezpiecznie. Mimo widocznych uszkodzeń urzędnicy twierdzili, że nie ma konieczności przesiedlenia ludzi. Wszystko zmieniło się w ubiegły piątek. W budynku przy ul. Hirszfelda 2 pojawili się przedstawiciele nadzoru budowlanego i ogłosili katastrofę budowlaną. W praktyce oznaczało to jedno - kilkadziesiąt osób niemal 44 rodziny z dnia na dzień dostało dostały polecenie, aby jak najszybciej opuścić budynek. Nie mają jednak, gdzie się podziać.

± Wśród lokatorów jest pani Weronika, która kupiła mieszkanie zaledwie miesiąc wcześniej. Wybrała lokal oddalony od najbardziej uszkodzonej klatki, więc prawdopodobnie nawet nie zdawała sobie sprawy z zagrożenia. Wprowadziła się do niego tydzień przed decyzją o ewakuacji. - Żyje sobie na pudłach, składam meble i nagle okazuje się, że trzeba się wynieść ze skutkiem natychmiastowym - relacjonuje.

± Mieszkańcy żyją w ogromnym stresie. - Pani przyszła i powiedziała: "Proszę natychmiast się stąd wynieść". Nie mam działki, nie ma kto mnie przyjąć. Ja jestem schorowany człowiek - mówił jeden z mieszkańców.

± Spółdzielnia Mieszkaniowo-Budowlana "Imielin" przekonuje, że działa w sytuacji nadzwyczajnej. Jednocześnie przyznaje, że spółdzielnia nie jest w stanie w ciągu kilku godzin zapewnić mieszkań wszystkim lokatorom. - Spółdzielnia dziś nie zapewni im mieszkań - słyszą dziennikarze programu "Uwaga". powiedział mówi dziennikarzom "Uwagi". Jak dodaje Tomasz Fazan, dodaje, przygotowano 40 pokoi hotelowych, z których można było skorzystać przez weekend.

− Spółdzielnia Mieszkaniowo-Budowlana "Imielin" przekonuje, że działa w sytuacji nadzwyczajnej. Tomasz Fazan, zastępca prezesa SMB "Imielin", tłumaczył w rozmowie z dziennikarzem "Uwagi", że decyzja inspektora miała charakter ustny i natychmiastowy.

− Z informacji przekazanych przez lokatorów wynika, że z noclegu w hotelu skorzystała tylko jedna osoba. Powód? Mieszkańcy nie wiedzieli, kto zabezpieczy ich dobytek, jak mają zorganizować transport i co stanie się po weekendzie.

− Sprawa budynku przy Hirszfelda 2 narastała od lat. Mieszkańcy już wcześniej alarmowali, że w bloku pojawiają się pęknięcia i że stan techniczny obiektu budzi poważny niepokój. Teraz, po decyzji o wyłączeniu budynku z użytkowania, emocje są jeszcze większe.

+ - Media trąbią o sytuacji od dwóch tygodni, a inspektor pojawił się w piątek przed południem, kiedy my nie mamy możliwości wykonania jakiegokolwiek ruchu. To jest robienie nam na złość – uważa pani Małgorzata, mieszkanka bloku.

+ Mieszkańcy zwrócili się o pomoc do burmistrza Ursynowa Roberta Kępy. - W tej chwili nie jesteśmy w stanie tej pomocy udzielić, bo ja nie mam interwencyjnych możliwości i jest to obowiązek spółdzielni – powiedział burmistrz Kępa dziennikarzom "Uwagi".

+ Z kolei Edyta Mydłowska-Krawcewicz, naczelniczka wydziału prasowego m.st. Warszawy, przekazała, że pomoc mieszkańcom to w pierwszej kolejności zadanie dzielnicy a nie ratusza.

zmiana treści zaobserwowano 03.07 10:10 · kopiuj link do tej zmiany

Kupiła mieszkanie, musi uciekać. "Kosztowało prawie milion"

Treść

± Pękające ściany i podłogi, kruszący się tynk, kolejne rysy widoczne gołym okiem. Mieszkańcy bloku na warszawskim Ursynowie od lat alarmowali, alarmowali o tragicznym stanie jednej z klatek. Czekali na remont, ale urzędnicy uspokajali ich, mówiąc, że z budynkiem dzieje się coś złego. Teraz "nic im na głowę nie spadnie". A jednak... Wbrew wcześniejszym zapewnieniem teraz ich obawy potwierdził nadzór budowlany, który ogłosił "katastrofę budowlaną" i nakazał natychmiastowe opuszczenie obiektu.

± Wśród lokatorów jest pani Weronika, która kupiła mieszkanie zaledwie miesiąc wcześniej. Wybrała lokal oddalony od najbardziej uszkodzonej klatki, więc prawdopodobnie nawet nie zdawała sobie sprawy z zagrożenia. Wprowadziła się do niego tydzień przed decyzją o ewakuacji. - No i nagle okazuje się, że trzeba się wynieść i to ze skutkiem natychmiastowym - relacjonowała w programie "Uwaga" TVN.

− W budynku przy ul. Hirszfelda 2 pojawili się przedstawiciele nadzoru budowlanego. Chwilę później mieszkańcy usłyszeli decyzję, której wielu z nich najbardziej się obawiało - blok zostaje wyłączony z użytkowania. W praktyce oznaczało to jedno - kilkadziesiąt osób niemal z dnia na dzień straciło dostęp do własnych mieszkań.

+ Od miesięcy prosili o remont, ale cały czas zapewniano ich, że jest bezpiecznie. Mimo widocznych uszkodzeń urzędnicy twierdzili, że nie ma konieczności przesiedlenia ludzi. Wszystko zmieniło się w ubiegły piątek. W budynku przy ul. Hirszfelda 2 pojawili się przedstawiciele nadzoru budowlanego i ogłosili katastrofę budowlaną. W praktyce oznaczało to jedno - kilkadziesiąt osób niemal z dnia na dzień dostało polecenie, aby jak najszybciej opuścić budynek. Nie mają jednak, gdzie się podziać.

zmiana treści zaobserwowano 03.07 10:00 · kopiuj link do tej zmiany

Kupiła mieszkanie, musi uciekać. "Kosztowało prawie milion"

Lead

Ponad 40 rodzin z bloku przy ul. Hirszfelda 2 na warszawskim Ursynowie usłyszało, że musi natychmiast opuścić mieszkania. Lokatorzy zostali bez realnej pomocy i bez informacji, co dalej. Rozmawiali z nimi... nimi dziennikarze programu "Uwaga". Jedną z poszkodowanych jest pani...