+Premier podkreślił, że chce, aby resort zdrowia był wyłączony z politycznej „bijatyki”.
+– Autentyczna apolityczność i niepartyjność pani Sobierańskiej-Grendy miała być, i moim zdaniem może być dalej, atutem ministra zdrowia – powiedział Tusk. Zauważył, że były głosy, iż obsadzenie na stanowisku ministra osoby bez zaplecza politycznego jest eksperymentem, bo „z tym się może wiązać słabość ministra”.
+Szef rządu zapewnił, że nie ma żadnych wątpliwości, że działanie minister Sobierańskiej-Grendy nie ma nic wspólnego z tym, co działo się w Szpitalu Południowym.
+Podkreślił, że minister zdrowia „ciężko pracuje nad projektem, takim mądrym, ostrożnym projektem, który by zracjonalizował kwestie szpitalnictwa w Polsce” w obliczu licznych „zwyrodnień systemowych”.
+– Jej kompetencje są niepodważalne. Natomiast czy starczy jej siły, determinacji, takiej przebojowości, najbliższe dni pokażą – powiedział.