← wróć
Onet 2 obserwowane zmiany

Jak miliarderzy z Doliny Krzemowej chronią swoje dzieci

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami — nie oceniamy.

zmiana treści zaobserwowano 04.07 12:30 · kopiuj link do tej zmiany

Jak miliarderzy z Doliny Krzemowej chronią swoje dzieci

Lead

Gdy my, zwykli ludzie, "zwykli ludzie", zmagamy się ze smartwicą, najbogatsi architekci cyfrowej rzeczywistości stawiają rygorystyczne zakazy i wydają setki tysięcy dolarów na specjalne szkoły, żeby tylko ustrzec przed nią swoje pociechy. Robią to, bo wiedzą, jakie szkody mogłaby im wyrządzić.

Treść

± Gdy my, zwykli ludzie, "zwykli ludzie", zmagamy się ze smartwicą, najbogatsi architekci cyfrowej rzeczywistości stawiają rygorystyczne zakazy i wydają setki tysięcy dolarów na specjalne szkoły, żeby tylko ustrzec przed nią swoje pociechy. Robią to, bo wiedzą, jakie szkody mogłaby im wyrządzić. Może właśnie dlatego, w tej jednej jedynej kwestii warto, byśmy wzięli przykład z Gatesa i Zuckerberga.

zmiana treści zaobserwowano 03.07 15:10 · kopiuj link do tej zmiany

Jak miliarderzy z Doliny Krzemowej chronią swoje dzieci

Treść

± Pewnego dnia w Palo Alto pojawia się nowy rezydent. Lekką ręką wydaje 110 mln dol., żałośnie niewielki procent swojego całkowitego majątku, na zakup co najmniej 11 domów. Przebija dwu-, a nawet trzykrotnie ich rzeczywistą wartość, skutecznie wyprowadzając z dzielnicy kolejne rodziny. "New York Times" napisze, że traktuje on ulice Edgewood Drive i Hamilton Avenue jak grę w Monopoly. "Monopoly".

± W jednym z jedenastu 11 domów Mark Zuckerberg (owy (ów rezydent), wbrew przepisom o zagospodarowaniu przestrzennym dla terenów mieszkalnych, urządził małą szkołę. Według katalogu Kalifornijskiego Departamentu Edukacji otwarto ją dopiero w październiku 2022 r., choć sąsiedzi zaobserwowali uczęszczających do niej uczniów już rok wcześniej.

± Dokumentacja złożona przez placówkę wskazuje, że liczba uczniów w latach 2022-2025 wzrosła z dziewięciu do czternastu, czternastu (choć zdaniem sąsiadów uczniów było dwa razy więcej).

± Nie panuje pełna cyfrowa prohibicja. Szkoła uczy programowania, a także rozważnego korzystania z technologii, w tym m.in. etycznych aspektów wykorzystywania sztucznej inteligencji. Odbywa się to jednak na odpowiednim stadium rozwoju dziecka, który dzielony jest na 3 trzy etapy.

± Susan Wojcicki, była CEO Youtube’a, przyznała w 2017 r. wywiadzie dla "The Guardian", że dla jej pięciorga dzieci ważne jest skupienie się na teraźniejszości, ponieważ ludzie muszą nauczyć się rozróżniać, kiedy należy skupić się na rozmowie, a kiedy można skupić się na czynnościach w Internecie. internecie. Również zabierała im telefony, a jako rozsądny wiek, w jakim dzieci powinny je otrzymać po raz pierwszy, uznała ukończenie 11 lat.

± Gdy my, zwykli ludzie, zmagamy się ze smartwicą, najbogatsi architekci cyfrowej rzeczywistości stawiają rygorystyczne zakazy i wydają setki tysięcy dolarów na specjalne szkoły, żeby tylko ustrzec przed nią swoje pociechy. Robią to, bo wiedzą, jakie szkody mogłaby im wyrządzić. Może właśnie dlatego, w tej jednej jedynej kwestii warto warto, byśmy wzięli przykład z Gatesa i Zuckerberga.