← Ochrona dzieci miliarderów przed technologią
Onet · ciche edycje po publikacji · www.onet.pl ↗

Jak miliarderzy z Doliny Krzemowej chronią swoje dzieci

2 zmiany po publikacji w ciągu 22 h 15 min: lead raz, 7 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 03.07 o 14:15). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

03.07 14:00 13.07 10:35
treść i dopisania 15:10
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Lead

    Gdy my, zwykli ludzie, "zwykli ludzie", zmagamy się ze smartwicą, najbogatsi architekci cyfrowej rzeczywistości stawiają rygorystyczne zakazy i wydają setki tysięcy dolarów na specjalne szkoły, żeby tylko ustrzec przed nią swoje pociechy. Robią to, bo wiedzą, jakie szkody mogłaby im wyrządzić.

    Treść

    ±Gdy my, zwykli ludzie, "zwykli ludzie", zmagamy się ze smartwicą, najbogatsi architekci cyfrowej rzeczywistości stawiają rygorystyczne zakazy i wydają setki tysięcy dolarów na specjalne szkoły, żeby tylko ustrzec przed nią swoje pociechy. Robią to, bo wiedzą, jakie szkody mogłaby im wyrządzić. Może właśnie dlatego, w tej jednej jedynej kwestii warto, byśmy wzięli przykład z Gatesa i Zuckerberga.

  2. Treść

    ±Pewnego dnia w Palo Alto pojawia się nowy rezydent. Lekką ręką wydaje 110 mln dol., żałośnie niewielki procent swojego całkowitego majątku, na zakup co najmniej 11 domów. Przebija dwu-, a nawet trzykrotnie ich rzeczywistą wartość, skutecznie wyprowadzając z dzielnicy kolejne rodziny. "New York Times" napisze, że traktuje on ulice Edgewood Drive i Hamilton Avenue jak grę w Monopoly. "Monopoly".

    ±W jednym z jedenastu 11 domów Mark Zuckerberg (owy (ów rezydent), wbrew przepisom o zagospodarowaniu przestrzennym dla terenów mieszkalnych, urządził małą szkołę. Według katalogu Kalifornijskiego Departamentu Edukacji otwarto ją dopiero w październiku 2022 r., choć sąsiedzi zaobserwowali uczęszczających do niej uczniów już rok wcześniej.

    ±Dokumentacja złożona przez placówkę wskazuje, że liczba uczniów w latach 2022-2025 wzrosła z dziewięciu do czternastu, czternastu (choć zdaniem sąsiadów uczniów było dwa razy więcej).

    ±Nie panuje pełna cyfrowa prohibicja. Szkoła uczy programowania, a także rozważnego korzystania z technologii, w tym m.in. etycznych aspektów wykorzystywania sztucznej inteligencji. Odbywa się to jednak na odpowiednim stadium rozwoju dziecka, który dzielony jest na 3 trzy etapy.

    ±Susan Wojcicki, była CEO Youtube’a, przyznała w 2017 r. wywiadzie dla "The Guardian", że dla jej pięciorga dzieci ważne jest skupienie się na teraźniejszości, ponieważ ludzie muszą nauczyć się rozróżniać, kiedy należy skupić się na rozmowie, a kiedy można skupić się na czynnościach w Internecie. internecie. Również zabierała im telefony, a jako rozsądny wiek, w jakim dzieci powinny je otrzymać po raz pierwszy, uznała ukończenie 11 lat.

    ±Gdy my, zwykli ludzie, zmagamy się ze smartwicą, najbogatsi architekci cyfrowej rzeczywistości stawiają rygorystyczne zakazy i wydają setki tysięcy dolarów na specjalne szkoły, żeby tylko ustrzec przed nią swoje pociechy. Robią to, bo wiedzą, jakie szkody mogłaby im wyrządzić. Może właśnie dlatego, w tej jednej jedynej kwestii warto warto, byśmy wzięli przykład z Gatesa i Zuckerberga.