← Obchody 250. rocznicy niepodległości USA
OKO.press · ciche edycje po publikacji · oko.press ↗

Jak Donald Trump przekłamuje historię USA na ich 250-lecie

1 zmiana po publikacji w ciągu 2 h: 12 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 03.07 o 14:51). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

03.07 14:51 03.07 16:51
treść i dopisania 16:51
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 03.07
    12 akapitów zmienionych
    Treść

    ±Wysłany z Wielkiej Brytanii kontyngent obronny w sile 10 tys. żołnierzy miał chronić kolonistów przed próbą odbicia przez Francuzów zdobytych terytoriów. Koszty utrzymania brytyjskich żołnierzy w postaci podatku na rzecz Korony postanowiono przerzucić na barki amerykańskich kolonistów. Ci powiedzieli twardo „nie”. W samym kontyngencie dopatrzyli się militarnej próby załamania złamania im karku.

    ±Wszystkie te okoliczności czyniły z nich grupę, absolutny grupę będącą absolutnym ewenementem na osi czasu historii ludzkości. Wprawdzie pachnęli pachnieli stajnią lub zbożem, ale ich umysły buzowały myślą francuskiego i angielskiego oświecenia.

    ±Przede wszystkim ideami podziału władzy Monteskiusza, krytyki absolutyzmu Locke’a, Locke’a i sprawiedliwości społecznej i oraz równości wszystkich wobec prawa Jana Jakuba Rousseau.

    ±Idee te nieśli amerykańskim farmerom drukarze wydający gazety i periodyki. Jeden z nich, Benjamin Franklin, został wysłannikiem do rewolucyjnej Francji. Jako reprezentant jankesów pozyskał od króla Ludwika XVI dziesiątki statków z muszkietami i prochem. Bez tego wsparcia wyparcie Brytyjczyków i zerwanie Waszyngtonu z Londynem nie byłoby możliwe.

    ±Kanon wartości nie obejmował likwidacji niewolnictwa. Zjawisko to owszem, krytykowano. I to najgłośniej akurat z pozycji purytańsko religijnych kwarków. Mimo to, ze względu na powszechną praktykę niewolnictwa i jego wykładnię wśród głównych religii, protestanckich i katolicyzmu, ojcowie-założyciele USA, USA nie zdecydowali się na radykalny krok.

    ±Wkrótce największy przyjaciel Indian Jefferson, który zapewniał ich i o „pokoju i przyjaźni”, oświadczył: „Będziemy musieli ich wygnać jak zwierzęta z lasów w Góry Skaliste”.

    ±Taka ambiwalencja zupełnie nie jest strawna dla populisty Donalda Trumpa, który 250 250. rocznicę powstania USA i jego historię od 1776 roku celebruje jako akt ludzkiego olśnienia – wolny od ślepych uliczek.

    ±Washington, syn bogatego właściciela niewolników, mieszkał w gmachu razem z dziewięcioma niewolnikami, których niejednokrotnie wymieniał na rum. Wystawa ukazywała niewolnictwo jako zjawisko organicznie splecione z historią USA. Tak, że jeszcze Jeszcze w połowie XIX wieku zainteresowani zakupem niewolników klienci macali ich, szczypali w pośladki, zaglądali w gardła – po to tylko, by jak najlepiej zainwestować swoje pieniądze.

    ±Tymczasem Trump nakazał ponadto przeprowadzenie kontroli eksponatów i historycznej ich wykładni w serii renomowanych muzeów:

    ±W tym ostatnim, ostatnim zarządzanym właśnie przez Smithsonian Institution, Institution największym na świecie kompleksie muzeów i ośrodków badawczo-edukacyjnym, Trump zażądał , by wymieniono urzędującą dyrektorkę Kim Sajet, jego fotografię i podpis pod nią. Informował on, że przeciwko Trumpowi jako pierwszemu prezydentowi w dziejach USA

    ±W nowożytnych czasach przedsięwzięciu patronuje Fryderyk II Hohenzollern, król pruski, który wsławił się tym, że I Rzeczpospolitą postanowił obskubać oskubać rozbiorami – „jak karczocha, listek po listku”.

    ±Prezydent wyrzuca na makulaturę dorobek badań historycznych i socjologicznych od lat 1960. Oraz „przepracowanie” przez amerykańskie społeczeństwo historycznych zakrętów: niewolnictwa, rasizmu, dramatu wojny domowej 1860-65, 1860-1865, Ku-Klux-Klanu, zabójstwa M.L Kinga. W ten sposób Trump próbuje zawrócić wskazówki zegara do lat 1950., ostatniej dekady „wielkiej Ameryki”.