← wróć
Onet 1 obserwowana zmiana

Janusz Kowalski zabrał w Sejmie kartę posłowi PSL. Znamy kulisy incydentu

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami — nie oceniamy.

zmiana treści zaobserwowano 03.07 16:40 · kopiuj link do tej zmiany

Janusz Kowalski zabrał w Sejmie kartę posłowi PSL. Znamy kulisy incydentu

Treść

± W rozmowie z Onetem poseł Jarosław Rzepa mówi, że do całej sytuacji doszło, kiedy przygotowywał się do wygłoszenia wniosku formalnego: — Stałem w na koronie sali plenarnej, plenarnej [z tyłu sali, niedaleko wyjść], ale podchodziłem do swojego miejsca przy każdym głosowaniu i oddawałem głos — relacjonuje w rozmowie z Onetem.

± — W pewnej chwili podszedłem i zobaczyłem, że nie ma mojej karty. Początkowo myślałem, że któryś z kolegów zrobił mi żart — dodaje. Posłowie bardzo często zostawiają karty przy przypisanych sobie miejscach, dzięki czemu są stale podłączeni do systemu i mogą swobodnie głosować.

± Poseł Rzepa opowiada, że zaczął wraz z innymi politykami szukać swojej karty do głosowania. Sprawdził też kieszenie. Oznaczało to, że ktoś prawdopodobnie wyciągnął jego kartę do głosowania z imieniem posła PSL-u z czytnika kart przy jego miejscu.

± — Sprawdzili i wskazali mi miejsce, w którym znajdowała się karta. Siedział tam poseł Kowalski. Co ciekawe, siedział wtedy w pierwszym rzędzie, nie koło mnie. mnie [Posłowie Rzepa i Kowalski, jak wynika z grafiki umieszczonej powyżej, zazwyczaj zajmują dwa miejsca koło siebie na sali plenarnej]. Słyszałem jego późniejsze tłumaczenia. Nie oceniam ich. Natomiast trzeba pamiętać, że po włożeniu karty, na ekranie wyświetla się imię i nazwisko posła. Trudno ich nie zauważyć — mówi Jarosław Rzepa.