Masowe zwolnienia w wywiadzie USA. Wypowiedzenia dostały dziesiątki osób
Kierownictwo Biura Dyrektora Wywiadu Narodowego (ODNI) zdecydowało o wypowiedzeniach dla dziesiątek funkcjonariuszy, a jako — czyli nadzorcy wszystkich służb wywiadowczych USA — wręczyło wypowiedzenia dziesiątkom oficerów. Jako powód wskazano rzekome utajnianie części danych przed przełożonymi.
± Sprawę nagłośniła amerykańska telewizja MS NOW, powołując się na źródła w służbach specjalnych. Według stacji dokumenty wypowiadające służbę wypowiedzenia zaczęły trafiać do funkcjonariuszy w czwartek. Rozmówca MS NOW z kręgów wywiadowczych ujawnił, że zarzuty wobec zwalnianych dotyczą nieprzedstawiania pełnego zakresu materiałów, o które prosiło kierownictwo biura. Za decyzjami ma stać pełniący obowiązki Dyrektora Wywiadu Narodowego Bill Pulte, zaliczany do bliskich sojuszników uważany za bliskiego sojusznika Donalda Trumpa.
± To kolejna redukcja kadr w służbach specjalnych, odkąd nowy szef objął stery ODNI. Nowością jest jednak uzasadnienie — administracja Trumpa po raz pierwszy otwarcie wskazuje na ukrywanie informacji jako motyw wypowiedzeń. Poprzednie fale zwolnień tłumaczono ogólną decyzją prezydenta o zmniejszeniu struktur biura.
± W tej konfiguracji sytuacji ewentualne blokowanie przepływu danych szybko zostałoby wykryte przez agencje dostarczające materiały. Rozmówcy stacji zaznaczyli, że w takiej sytuacji jako pierwszy dowiedziałby się o tym dyrektor CIA John Ratcliffe, zaliczany do grona bliskich współpracowników prezydenta.
± W środę prezydent poinformował dziennikarzy, że przekazał szefowi ODNI niemal nieograniczone prawo do odtajniania dokumentów. — Bill jest tam tylko na dość krótki czas, ale dopóki jest, powiedziałem mu: możesz odtajnić, odtajnić cokolwiek chcesz — oznajmił Trump.