← Dymisje wiceprezydentek Warszawy
Interia · ciche edycje po publikacji · wydarzenia.interia.pl ↗

"Wrogiem Platformy okazała się sama Platforma". Ulgi po dymisjach w Warszawie nie ma

1 zmiana po publikacji w ciągu 3 h 30 min: 7 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 04.07 o 08:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

04.07 08:35 05.07 09:55
treść i dopisania 12:20
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±- Nie jestem zdziwiony, że Mencina się uchował, to jednak najbliższy towarzysz Rafała. Jednak są jakieś granice w poświęcaniu ludzi - ironizuje doświadczony warszawski polityk Koalicji Obywatelskiej. Inne z naszych źródeł w stołecznych strukturach KO twierdzi, że "Mencina miał wykonywać w Ratuszu ruchy, żeby doprowadzić do dymisji przynajmniej jeden jednej z wiceprezydentek, a najlepiej obu". - To bardzo dobry znajomy Rafała i szara eminencje eminencja Ratusza. Pod nieobecność Kaznowskiej jego wpływy w Ratuszu bardzo mocno wzrosną - przewiduje nasz rozmówca.

    ±Jak twierdzą źródła Interii, Mencina to ostatnia karta, jaką w ręku ma jeszcze Trzaskowski. Ostatnia znacząca figura po stronie stołecznego Ratusza, którą prezydent stolicy może poświęcić, zrzucić z sań, żeby ratować samego siebie. - Jeżeli zrobi się naprawdę gorąco, to i jego Rafał poświęci. Ale znów: to będzie za mało i za późno - uważa dobrze zorientowany w sytuacji warszawski polityk KO. Jak zaznacza, "Trzaskowskiemu ziemia usuwa się spod nóg", wskazując na nabierającą coraz większego rozmachu akcję referendalną.

    ±Kaznowska w KO miała opinię jedynej osoby, która w stołecznym Ratuszu naprawdę nie oszczędzała się w codziennej pracy. Co więcej, miała posiadała ogromną wiedzę o funkcjonowaniu miasta i - jak przyznaje część naszych źródeł - de facto rządziła Warszawą. Kilka osób z KO przyznaje mówi wprost, że jej dymisja "będzie dla Ratusza problemem".

    ±Machnowska-Góra to z kolei jedna z najbliższych współpracowniczek samego Trzaskowskiego. Swoją karierę i pozycję w Ratuszu zawdzięcza zawdzięczała właśnie jemu. Zrzucając Rzucając ją z sań, na pożarcie, prezydent stolicy uderzył tak naprawdę we własne środowisko polityczne.

    ±Mówi osoba z bliskiego otoczenia Trzaskowskiego: - Więcej Rafał już zrobić nie może. Zlecił wszelkie możliwe kontrole, odwołał zarząd i radę nadzorczą, teraz poświęcił dwie wiceprezydentki. Siebie nie poświęci, to nie wchodzi w grę. Zresztą to, przy całej powadze sytuacji, nie jest też sprawa, żeby musiał ustępować prezydent najważniejszego miasta w kraju.

    ±Partię coraz poważniej martwi też rozpędzająca się inicjatywa referendalna. Wszyscy mają wciąż świeżo w pamięci odwołanie w ten właśnie sposób Aleksandra Miszalskiego w Krakowie, co politycznie i wizerunkowo było dla KO niezwykle bolesnym ciosem. Ewentualna utrata Warszawy w podobny sposób, wskutek referendum, zwłaszcza na rok przed wyborami parlamentarnymi, jest w partii określana w jeden sposób: katastrofa.

    ±Kolejny problem KO na przyszłość to wizerunkowy kryzys samego Trzaskowskiego, człowieka numer dwa, trzy, a być może nawet numer trzy dwa w partii. W odbiorze społecznym: twarzy Koalicji Obywatelskiej. - Jeśli afera wywróci Trzaskowskiego, to wywróci całą Platformę - nie ma wątpliwości jedno z naszych źródeł. - Teraz czar prysł, a mit Rafała upadł z hukiem. Będzie musiał całą swoją karierę budować na nowo - rozkłada ręce rozmówca Interii.