Iga Świątek rozłożona na łopatki na Wimbledonie. Polka rozbita w drugim secie
± Na trzeciej rundzie Świątek poprzednio zakończyła Wimbledon w 2024 roku. r. Z Ealą zmierzyła się po raz trzeci i doznała drugiej porażki.
± Tak szybkie odpadnięcie Polki Świątek oznacza, że w rankingu spadnie z trzeciego co najmniej na szóste miejsce.
+ Szukając przyczyn porażki Świątek w oczy rzuca się olbrzymia liczba popełnionych przez nią niewymuszonych błędów. Miała ich aż 44, co oznacza średnio dwa w każdym gemie. Polka m.in. psuła wydawać by się mogło proste piłki przy siatce.
+ Czytaj też: Widzew Łódź szykuje następny transfer. Szuka kolejnego napastnika
+ Eala niewymuszonych błędów miała 21. Mniejsza liczba zagrań wygrywających Filipinki, 24 wobec 32 Świątek, nie mogła więc jej zaszkodzić.
+ Od początku obie zawodniczki grały dość nerwowo. Gemy były długie, często rozgrywane na przewagi. Pierwsza z przełamania cieszyła się Świątek, wychodząc na 2:1, ale Eala natychmiast przejęła inicjatywę.
+ 21-latka odskoczyła na 5:3, serwowała na wygraną w partii i miała nawet piłkę setową. Śwątek jednak odrobiła stratę i doprowadziła do tie-breaka. W nim emocji było bardzo dużo.
+ Eala od stanu 1-2 wygrała cztery piłki z rzędu, ale Świątek znów się przebudziła. Gry przegrywała 2-5 odpowiedziała serią również czterech punktów. Polka miała nawet piłkę setową przy serwisie rywalki, jednak także jej nie wykorzystała.
+ W kolejnych minutach kontynuowana była sekwencja zdobywanych punktów przez zawodniczkę serwującą. Świątek nie wykorzystała kolejne piłki setowej, a Eala dwóch. Przy wyniku 9-9 serwująca Polka nie zdołała zdobyć punktu. Chwilę później rywalka w końcu zamknęła partię.
+ Problemem trapiącym Świątek w ostatnich miesiącach jest to, że w krótkim czasie potrafi przegrać kilka gemów z rzędu i z powstałych wówczas kłopotów już się nie wydostaje. Tak było i tym razem. Drugiego seta Polka zaczęła od przegrania czterech gemów. W trzech pierwszych wygrała łącznie raptem trzy piłki.
+ Zmniejszenie straty na 2:4 na niewiele się zdało, bo również serwis nie był tego dnia skuteczną bronią Świątek. W kolejnym gemie ponownie dała się przełamać i Eala serwowała na zwycięstwo w spotkaniu.
+ Gem był bardzo długi. Tenisistka z Filipin nie wykorzystała dwóch piłek meczowych, ale również nie dała się przełamać, broniąc czterech break pointów. Gdy wypracowała sobie trzeciego meczbola, to już go nie zmarnowała.
+ Filipinka ma zaskakująco dobry bilans meczów z zawodniczkami z czołowej dziesiątki rankingu. To było jej jedenaste takie spotkanie i siódma wygrana.
+ Kolejną rywalką Eali, która pierwszy raz wygrała w Wielkim Szlemie trzy spotkania, będzie Jasmine Paolini (nr 13.). Włoszka pokonała Greczynkę Marię Sakkari 6:1, 6:2.
+ Ostatnią tenisistką, która obroniła tytuł na Wimbledonie pozostaje Serena Williams. Amerykanka dokonała tego dziesięć lat temu.