← wróć
OKO.press 3 obserwowane zmiany

Niemieckie uznanie, polska krzywa gęba. Jak Niemcy i Polacy patrzą na Marksa

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

Część szerszego pokrycia
Różnice w postrzeganiu Karola Marksa
zobacz pełne wydarzenie →
akapit zmieniony zaobserwowano 06.07 08:51 · kopiuj link do tej zmiany

Niemieckie uznanie, polska krzywa gęba. Jak Niemcy i Polacy patrzą na Marksa

Treść

± Piszę to przy pełnej świadomości, że nie każdy musi Marksa lubić ani nie każdy musi mieć lewicowe poglądy. Nie uważam też, że zasługuje on na bezkrytyczne uwielbienie. Był dzieckiem swoich czasów i nie wszystko, co napisał, pozostaje aktualne. W niektórych sprawach mylił się diametralnie. Ale zasług w tworzeniu ruchów i ideologii lewicowych, wkładu w walkę o prawa pracownicze, ochronę najsłabszych członków społeczeństwa, wspieranie demokracji i równości nie sposób mu odmówić. Niemcy to wiedzą i go upamiętniają. W Polsce nie, choć całe swoje życie był jej sojusznikiem. sojusznikiem...

akapit zmieniony zaobserwowano 05.07 21:40 · kopiuj link do tej zmiany

Niemieckie uznanie, polska krzywa gęba. Jak Niemcy i Polacy patrzą na Marksa

Treść

± Piszę to przy pełnej świadomości, że nie każdy musi Marksa lubić ani nie każdy musi mieć lewicowe poglądy. Nie uważam też, że zasługuje on na bezkrytyczne uwielbienie. Był dzieckiem swoich czasów i nie wszystko, co napisał, pozostaje aktualne. W niektórych sprawach mylił się diametralnie. Ale zasług w tworzeniu ruchów i ideologii lewicowych, wkładu w walkę o prawa pracownicze, ochronę najsłabszych członków społeczeństwa, wspieranie demokracji i równości nie sposób mu odmówić. Niemcy to wiedzą i go upamiętniają. W Polsce nie, choć całe swoje życie był jej sojusznikiem... sojusznikiem.

akapit zmieniony zaobserwowano 05.07 21:30 · kopiuj link do tej zmiany

Niemieckie uznanie, polska krzywa gęba. Jak Niemcy i Polacy patrzą na Marksa

Treść

± Piszę to przy pełnej świadomości, że nie każdy musi Marksa lubić ani nie każdy musi mieć lewicowe poglądy. Nie uważam też, że zasługuje on na bezkrytyczne uwielbienie. Był dzieckiem swoich czasów i nie wszystko, co napisał, pozostaje aktualne. W niektórych sprawach mylił się diametralnie. Ale zasług w tworzeniu ruchów i ideologii lewicowych, wkładu w walkę o prawa pracownicze, ochronę najsłabszych członków społeczeństwa, wspieranie demokracji i równości nie sposób mu odmówić. Niemcy to wiedzą i go upamiętniają. W Polsce nie, choć całe swoje życie był jej sojusznikiem. sojusznikiem...