Wiele minut walczyli o jej życie. Dramat 16-latki na koloniach w Bieździedzy
± Do tych dramatycznych scen doszło Dramatyczne sceny rozegrały się w niedzielę, 5 lipca, w Szkole Podstawowej w Bieździedzy, gdzie przebywali uczestnicy kolonii.
Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami — nie oceniamy.
± Do tych dramatycznych scen doszło Dramatyczne sceny rozegrały się w niedzielę, 5 lipca, w Szkole Podstawowej w Bieździedzy, gdzie przebywali uczestnicy kolonii.
− "Po przybyciu strażacy wspólnie z ratownikami medycznymi prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową. W trakcie działań wykorzystano automatyczny defibrylator zewnętrzny (AED). Dzięki podjętym czynnościom ratowniczym udało się przywrócić czynności życiowe 16-latki" — donosi portal jaslo4u.pl.
− Dziewczyna została przetransportowana do szpitala w Rzeszowie. W czasie transportu była nieprzytomna.W lecznicy jej stan się poprawił.
+ Bardziej szczegółowe informacje podała nam straż pożarna.
+ O godz. 7.43 otrzymaliśmy zgłoszenie, że w szkole podstawowej w Bieździedzy, na trwającym tam obozie czy półkolonii, jedna z młodych opiekunek, 16-latka, nagle przestała oddychać, zatrzymało się krążenie. Jeden z opiekunów zaczął wykonywać masaż serca. Przyjechała miejscowa jednostka OSP Bieździedza i Ochotnicza Straż Pożarna z Kołaczyc. Strażacy z Kołaczyc użyli defibrylatora AED i przy pomocy tego AED tej młodej osobie wróciło krążenie i oddech. Śmigłowcem została zabrana do szpitala w Rzeszowie, z tym stabilnym już oddechem
+ — powiedział nam bryg. Wacław Pasterczyk, rzecznik strażaków z Jasła.