← Zatrzymanie krążenia 16-latki na koloniach
Fakt · ciche edycje po publikacji · www.fakt.pl ↗

Wiele minut walczyli o jej życie. Dramat 16-latki na koloniach w Bieździedzy

2 zmiany po publikacji w ciągu 15 min: 1 akapit zmieniony, 2 usunięte, 3 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 05.07 o 15:05). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

05.07 15:05 05.07 15:20
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Do tych dramatycznych scen doszło Dramatyczne sceny rozegrały się w niedzielę, 5 lipca, w Szkole Podstawowej w Bieździedzy, gdzie przebywali uczestnicy kolonii.

  2. 05.07
    2 akapity usunięte · 3 akapity dopisane
    Treść

    −"Po przybyciu strażacy wspólnie z ratownikami medycznymi prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową. W trakcie działań wykorzystano automatyczny defibrylator zewnętrzny (AED). Dzięki podjętym czynnościom ratowniczym udało się przywrócić czynności życiowe 16-latki" — donosi portal jaslo4u.pl.

    −Dziewczyna została przetransportowana do szpitala w Rzeszowie. W czasie transportu była nieprzytomna.W lecznicy jej stan się poprawił.

    +Bardziej szczegółowe informacje podała nam straż pożarna.

    +O godz. 7.43 otrzymaliśmy zgłoszenie, że w szkole podstawowej w Bieździedzy, na trwającym tam obozie czy półkolonii, jedna z młodych opiekunek, 16-latka, nagle przestała oddychać, zatrzymało się krążenie. Jeden z opiekunów zaczął wykonywać masaż serca. Przyjechała miejscowa jednostka OSP Bieździedza i Ochotnicza Straż Pożarna z Kołaczyc. Strażacy z Kołaczyc użyli defibrylatora AED i przy pomocy tego AED tej młodej osobie wróciło krążenie i oddech. Śmigłowcem została zabrana do szpitala w Rzeszowie, z tym stabilnym już oddechem

    +— powiedział nam bryg. Wacław Pasterczyk, rzecznik strażaków z Jasła.