← ćwierćfinał mundialu Anglia - Meksyk
Interia · ciche edycje po publikacji · sport.interia.pl ↗

Dublet, czerwona kartka i dwa karne. Pięć bramek na mundialu. To był mecz turnieju

2 zmiany po publikacji w ciągu 10 min: 3 akapity zmienione, 2 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 06.07 o 05:20). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

06.07 05:20 06.07 05:30
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Anglicy stoją przed wielką szansą na awans do czołowej czwórki imprezy. W ćwierćfinale zmierzą się nie z Brazylią, a z Norwegią, która kilka godzin wcześniej sprawiła sporą sensację. Zawodnicy Thomasa Tuchela absolutnie nie mogą jednak zlekceważyć niżej notowanych na papierze oponentów. Erling Haaland i spółka zrobią wszystko, by ich piękna historia za oceanem trwała jak najdłużej. Już teraz zapraszamy na tekstową relację na żywo do Interia Sport.

  2. 06.07
    2 akapity zmienione · 2 akapity dopisane
    Treść

    ±Początkowo sędzia nie był zdecydowany, lecz po interwencji VAR doprowadził do euforii licznie zgromadzoną publiczność. Gwar zrobił się jeszcze większy w momencie, gdy Raul Jimenez zdobył kontaktowego gola. Meksykanie rywalizujący w liczebnej przewadze oczywiście zamierzali pójść za ciosem. Na doprowadzenie do remisu dogrywki łącznie z doliczonym czasem zostało im ponad dwadzieścia minut, ale ostatecznie obeszli się smakiem. Tak czy inaczej, waleczną postawą kupili mnóstwo serc nie tylko swoich rodaków. pół godziny gry.

    ±A Anglicy stoją przed sporą wielką szansą na awans do czołowej czwórki imprezy. W ćwierćfinale zmierzą się nie z Brazylią, a z Norwegią, która kilka godzin wcześniej sprawiła sporą sensacje. sensację. Zawodnicy Thomasa Tuchela absolutnie nie mogą jednak zlekceważyć niżej notowanych na papierze oponentów. Erling Haaland i spółka zrobią wszystko, by ich piękna historia za oceanem trwała jak najdłużej.

    +Awans do 1/8 finału, w tle prawdziwy koszmar gwiazdy. To koniec mundialu

    +Końcówki nikt nie oglądał na siedząco. Zapewne podniosły się nawet osoby podziwiające spotkanie przed telewizorem. Trzy ostatnie minuty? Aż trzy rzuty rożne dla Meksyku. Finalnie ogromny wysiłek gospodarzy nie dał upragnionego trafienia. Ale i tak piłkarze w zielonych koszulkach mogli z podniesionymi głowami wrócić do swojej szatni. Waleczną postawą kupili serca rodaków oraz wielu postronnych kibiców, którzy liczyli na spore emocje. I się nie zawiedli.