Astma, choroby serca, udary, infekcje dróg oddechowych u dzieci i przedwczesne zgony — to część zdrowotnych kosztów oddychania spalinami. Dwa lata po uruchomieniu warszawskiej strefy czystego transportu stężenie pochodzącego głównie z ruchu samochodowego dwutlenku azotu (NO₂) spadło w jej granicach o 18 proc., podczas gdy poza strefą jedynie o 5 proc. Organizacje społeczne podkreślają, że SCT (Strefa Czystego Transportu) nie jest celem samym w sobie — jest narzędziem ochrony zdrowia mieszkańców.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Lead
- 06.072 akapity zmienione · 1 akapit usunięty · 1 akapit dopisanyTreść
±Wzrost średniorocznego stężenia NO₂ o zaledwie 10
µg/m³µg/m sześc. wiąże się ze wzrostem ryzyka rozwoju astmy nawet o 10-17 proc. Według ekspertów Koalicji Lekarzy i Naukowców na rzecz Zdrowego Powietrza zanieczyszczenia komunikacyjne przyczyniają się również do chorób sercowo-naczyniowych, nowotworów, zaburzeń funkcji poznawczych oraz pogorszenia koncentracji i zdolności uczenia się dzieci.±Badania zespołu naukowców Uniwersytetu Kopenhaskiego wykazały, że obniżenie stężeń NO₂ w stolicy Danii do "poziomu wiejskiego" czyli do 6
µg/m³,µg/m sześc., wydłużyłoby oczekiwaną długość życia mieszkańców miasta aż o1jeden rok. Przy czym warto mieć na uwadze, że bazowy poziom dla Kopenhagi ujęty w tych badaniach wynosił 19,6µg/m³,µg/m sześc., czyli był niemal 2-krotnie niższy od notowanego obecnie w Warszawie.−— W rozmowie o strefie czystego transportu, zbyt często skupiamy się na samochodach. Tymczasem prawdziwe pytanie brzmi: kogo chcemy chronić? Dzieci przed astmą i gorszym rozwojem płuc. Seniorów przed chorobami serca i udarami. Kobiety w ciąży przed przedwczesnymi porodami. Mieszkańców ruchliwych ulic przed codziennym oddychaniem spalinami. SCT nie jest karą dla kierowców. To narzędzie ograniczania kosztów zdrowotnych, które dziś ponosimy wszyscy — mówi Nina Bąk z Clean Cities Polska.
+— Pierwsze wyniki są obiecujące, ale uczciwie trzeba powiedzieć, że sama różnica pomiędzy strefą i obszarami poza nią nie jest jeszcze dowodem, że całą poprawę spowodowała SCT. Potrzebujemy kolejnych lat danych i analiz, które pozwolą oddzielić wpływ strefy od innych czynników. Warto jednak przypominać o celu SCT. Strefa nie jest karą dla kierowców, lecz narzędziem ochrony zdrowia — ma chronić dzieci, seniorów, kobiety w ciąży oraz mieszkańców przed drastycznymi skutkami oddychania spalinami i ograniczać koszty zdrowotne, które dziś ponosimy wszyscy — mówi Nina Bąk z Clean Cities Polska.