← wróć
OKO.press 2 obserwowane zmiany

ABW zajmowała się BitBay już w 2018 roku. Chodziło o pranie pieniędzy. Trwa proces [UJAWNIAMY]

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami — nie oceniamy.

zmiana treści zaobserwowano 06.07 12:30 · kopiuj link do tej zmiany
Nagłówek

Afera Zondacrypto. Szara eminencja postawiona przed sądem ABW zajmowała się BitBay już w 2018 roku. Chodziło o pranie pieniędzy. Trwa proces [UJAWNIAMY]

zmiana treści zaobserwowano 06.07 09:30 · kopiuj link do tej zmiany

Afera Zondacrypto. Szara eminencja postawiona przed sądem [UJAWNIAMY]

Lead

Już cztery lata temu rozpoczął się proces dotyczący BitBay - ujawnia OKO.press. Zarzuty usłyszeli też byli prezes i wiceprezes BitBay

Treść

± Już cztery lata temu rozpoczął się proces dotyczący BitBay. Prokuratura w 2022 r. roku postawiła przed sądem Romana Ż., który był cichym wspólnikiem Suszka – ujawnia OKO.press. Zarzuty usłyszeli też byli prezes i wiceprezes BitBay. Powód? Pranie pieniędzy i udział w grupie przestępczej

± Te informacje już wcześniej krążyły w mediach. O tym, że „pan Sylwester i pan Roman” zawsze wspólnie podejmowali decyzje jak równy z równym mówił nawet publicznie Mariusz Patrowicz, który robił z nimi interesy. Nikt jednak dotąd nie wiedział, że:

± Od tamtej pory toczyło się we Wrocławiu śledztwo zakończone postawieniem przed sądem w 2022 roku nie tylko Romana Ż., ale również osób pełniących w 2017 roku funkcje prezesa i wiceprezesa BitBay Halinę K. i Marka K.

± To on był głównodowodzącym procederu prania brudnych pieniędzy za pomocą spółki BitBay tak o Romanie Ż. mówi OKO.press prokurator Aleksander Cholewiński z Prokuratury Okręgowej w Legnicy. To prokurator Cholewiński, będąc w tamtym czasie na delegacji w Prokuraturze Regionalnej we Wrocławiu, przygotował akt oskarżenia i prowadzi tę sprawę przed Sądem Okręgowym w Katowicach od 2022 roku.

± Marek K. był zresztą już wcześniej znany opinii publicznej jako człowiek Romana Ż. w BitBay. To właśnie on o nim pisały media, że został w przeszłości skazany na osiem lat więzienia za udział w porwaniu i morderstwie biznesmena z Tychów. Marek K. miał wówczas 19 lat, udawał policjanta, żeby zwabić ofiarę do lasu. Tam zamordował ją śląski gangster Grzegorz P. pseudonim „Pokid”.

± Jak czytamy w dokumentach prokuratorskich z zupełnie innego śledztwa dotyczącego tej spółki, jeszcze w lipcu 2017 roku miesięczne obroty BitBay sięgały 100 mln zł, podczas gdy już we wrześniu tego samego roku poszybowały do poziomu nawet 30 mln zł dziennie.

± Tymczasem powodem tych problemów były masowe zgłoszenia o możliwym praniu pieniędzy za pośrednictwem BitBay. Takie zgłoszenia standardowo trafiają trafiały do banku, który prowadził konto dla BitBay. W tamtym czasie był to mBank. Pracownicy mBanku byli zresztą w związku z tym przesłuchiwani w 2018 roku przez prokuraturę i zeznali, że z powodu tak dużej liczby zgłoszeń rzeczywiście dostrzegli zagrożenie i dlatego bank wypowiedział BitBay umowę rachunku bankowego w drugiej połowie 2017 roku. mBank po prostu nie chciał mieć z tym nic wspólnego.

± Kiedy w kwietniu 2026 roku wybuchła afera Zondacrypto, jedno z najważniejszych pytań brzmiało: dlaczego nikt wcześniej nic nie zauważył? Oraz: skąd właściwie wzięły się pieniądze na założenie tej giełdy kryptowalut? Inaczej mówiąc, kto – i czy ktokolwiek ktoś – a jeśli tak, to kto – stał za Sylwestrem Suszkiem?

± I śledczy wcale nie zostawili tych pytań bez odpowiedzi. Okazuje się, że szukali ich już wiele kilka lat wcześniej. Już w pierwszym śledztwie wszczętym z zawiadomienia KNF w 2018 roku prokurator sprawdzał realne możliwości finansowe pierwszych założycieli BitBay. Co ustalił?

± Największe pakiety udziałów w spółce objęli Mateusz B. i Marek K. – po 35 proc. Obaj są powiązani z Romanem Ż. Mateusz B. to dalsza rodzina Romana Ż. Co prawda nie wykazywał on w latach 2013-2014 w PIT dochodów z pracy, ale prokuratura ustaliła, że miał środki z handlu mieszkaniami. Dlaczego nie podajemy pełnego nazwiska B.? Wyjaśniamy na końcu tekstu.

± Ż., choć formalnie ani nie zasiadał w organach BitBay, ani nie był udziałowcem, w praktyce mógł kontrolować 70 proc. udziałów BitBay za pośrednictwem Mateusza B. i Marka K.

± Te informacje TVN ujawnił jednak w 2020 roku. A pierwsze śledztwo katowickiej prokuratury trwało w latach 2018-2019. I choć prokurator wówczas znalazł pokrycie w legalnych środkach pierwszych założycieli BitBay i nie miał dowodu na to, że giełda została założona za pieniądze z przestępstw, pozostał czujny.

± Interesował się również ewentualnym praniem pieniędzy przez spółkęnie spółkę nie tyle za jej pośrednictwem, co – jak pisaliśmy – jest stosunkowo częstym zjawiskiem we wszystkich giełdach kryptowalut, ale właśnie przez nią sensu stricto. samą.

± W każdym razie obecnie sprawa nadal jest w toku. Oskarżone są 24 osoby.

± Próba dodajmy nieskuteczna, bo prokuraturze udało się zablokować te środki. Od lat leżą zamrożone na koncie bankowym do czasu wydania wyroku przez sąd. Najbliższa rozprawa zaplanowana jest na 20 lipca 2026 roku.

± Śledztwo w zupełnie innej sprawie dotyczące Romana Ż. prowadzi też obecnie Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. Postępowanie zostało wszczęte w sierpniu 2023 roku i jest już na końcowym etapie, lada chwila również zostanie sporządzony akt oskarżenia dowiaduje się OKO.press.