← wróć
OKO.press 3 obserwowane zmiany

Ekspertka: NATO w Ankarze musi pokazać polityczną spójność. Trzeba wzmocnić odstraszanie Rosji

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

Część szerszego pokrycia
Ekspertka: NATO w Ankarze musi pokazać polityczną spójność. Trzeba wzmocnić odstraszanie Rosji
zobacz pełne wydarzenie →
akapit zmieniony akapit usunięty zaobserwowano 06.07 18:30 · kopiuj link do tej zmiany

Ekspertka: NATO w Ankarze musi pokazać polityczną spójność. Trzeba wzmocnić odstraszanie Rosji

Treść

± Zmiana zaczęła się jeszcze przed prezydenturą Trumpa. USA stopniowo przesuwały swoje strategiczne priorytety w stronę Indo-Pacyfiku – wystarczy przypomnieć zwrot Baracka Obamy ku Azji i długofalową rywalizację z Chinami. Bardziej zrównoważony podział wydatków obronnych był postulatem kierowanym do Europejczyków od dawna, jeszcze zanim stał się jednym z głównych punktów obecnej agendy. Prezydent Trump nie wymyślił tego trendu. On go jedynie przyspieszył i wyraził znacznie ostrzej niż poprzednie administracje.

± W tym kontekście istotna staje się koncepcja NATO 3.0 Elbridge’a Colby’ego, zastępcy sekretarza obrony USA ds. politycznych. Zakłada ona, że NATO powinno przejść od relacji opartej na zależności do relacji partnerskiej. Według tej wizji – którą wspiera również sekretarz generalny NATO Mark Rutte – Europa przejęłaby główną odpowiedzialność za konwencjonalną obronę kontynentu, podczas gdy Stany Zjednoczone nadal zapewniałyby rozszerzone odstraszanie nuklearne, najbardziej zaawansowane zdolności wojskowe, wsparcie strategiczne i pozostałyby w pełni zaangażowane w artykuł 5.

± Czy Trump kiedykolwiek będzie zadowolony z europejskich wydatków obronnych? Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Mam nadzieję, że tak. Tak jak Europa potrzebuje USA w NATO, tak Stany Zjednoczone potrzebują NATO – dla swojej wiarygodności jako aktora politycznego i militarnego oraz dla projekcji odstraszania nie tylko wobec Rosji, ale także w obszarze Indo-Pacyfiku.

± Oczywiście spory polityczne wewnątrz NATO nie są niczym nowym. W całej swojej historii – od kryzysu sueskiego, przez wojnę w Iraku, po debaty o podziale obciążeń – NATO często sprawiało wrażenie politycznie podzielonego, pozostając jednocześnie skutecznym militarnie. Różnica polega na tym, że dziś te dyskusje odbywają się w momencie, gdy Rosja aktywnie próbuje wykorzystać każdy dostrzeżony podział – poprzez presję militarną, działania hybrydowe i operacje manipulacji informacyjnej.

± Iana Maisuradze: Tak. Po pierwsze, przegląd strategii obronnej i obecności wojskowej trwa już od pewnego czasu. To nie jest coś, co zostało dopiero ogłoszone – ten temat był przedmiotem rozmów już w ubiegłym roku, a nawet wcześniej. To ciągły proces i w nadchodzących miesiącach zobaczymy, w jakim kierunku będzie zmierzał.

− Bardziej zrównoważony podział wydatków obronnych był postulatem kierowanym do Europejczyków od dawna, jeszcze zanim stał się jednym z głównych punktów obecnej agendy.

− Prezydent Trump nie wymyślił tego trendu. On go jedynie przyspieszył i wyraził znacznie ostrzej niż poprzednie administracje.

− Według tej wizji – którą wspiera również sekretarz generalny NATO Mark Rutte – Europa przejęłaby główną odpowiedzialność za konwencjonalną obronę kontynentu, podczas gdy Stany Zjednoczone nadal zapewniałyby rozszerzone odstraszanie nuklearne, najbardziej zaawansowane zdolności wojskowe, wsparcie strategiczne i pozostałyby w pełni zaangażowane w artykuł 5.

− Tak jak Europa potrzebuje USA w NATO, tak Stany Zjednoczone potrzebują NATO – dla swojej wiarygodności jako aktora politycznego i militarnego oraz dla projekcji odstraszania nie tylko wobec Rosji, ale także w obszarze Indo-Pacyfiku.

− Różnica polega na tym, że dziś te dyskusje odbywają się w momencie, gdy Rosja aktywnie próbuje wykorzystać każdy dostrzeżony podział – poprzez presję militarną, działania hybrydowe i operacje manipulacji informacyjnej.

akapit zmieniony zaobserwowano 06.07 14:50 · kopiuj link do tej zmiany

Ekspertka: NATO w Ankarze musi pokazać polityczną spójność. Trzeba wzmocnić odstraszanie Rosji

Treść

± Okazuje się, że przed rozpoczynającym się we wtorek 7 lipca 2026 szczytem NATO główna trasa z lotniska, którą przejeżdżać będą delegacje, została wyremontowana – częściowo położono nową nawierzchnię i wyrównano studzienki kanalizacyjne. To nie wszystko. Jak donosi portal TurkiyeToday, zasłonięto także mniej reprezentacyjne fasady budynków i odmalowano niektóre elewacje.

± Tu Tuż przed szczytem w Ankarze rozmawiamy z Ianą Maisuradze*, ekspertką ds. bezpieczeństwa i obronności think tanku European Policy Centre.

± W swojej analizie w raporcie European Policy Centre pisze pani, że NATO celowo utrzymuje strategiczną niejednoznaczność dotyczącą tego, co dokładnie mogłoby uruchomić artykuł 5. Ale jednocześnie argumentuje, że sojusznicy potrzebują poufnych rozmów o tym, jaki rodzaj agresji wymagałby odpowiedzi militarnej. Na ile Czy wewnątrz NATO istnieje zgoda co do tego progu? Czy sojusznicy mają wspólne rozumienie tego, jakie działania Rosji wymagałyby wspólnej odpowiedzi?

± * Iana Maisuradze jest ekspertką ds. bezpieczeństwa i obronności oraz analityczką European Policy Centre (EPC) w Brukseli. Specjalizuje się w transformacji NATO, relacjach transatlantyckich, współpracy UE-NATO i bezpieczeństwie europejskim, ze szczególnym uwzględnieniem Ukrainy, Gruzji i Kaukazu Południowego.Wcześniej Południowego. Wcześniej pracowała m.in. w College of Europe oraz Geneva Centre for Security Policy (GCSP).

akapit zmieniony zaobserwowano 06.07 14:40 · kopiuj link do tej zmiany

Ekspertka: NATO w Ankarze musi pokazać polityczną spójność. Trzeba wzmocnić odstraszanie Rosji

Treść

± Tu przed szczytem w Ankarze rozmawiamy z Ianą Maisuradze, Maisuradze*, ekspertką ds. bezpieczeństwa i obronności think tanku European Policy Centre.

± Iana Maisuradze, ekspertka ds. bezpieczeństwa, obronności i NATO w European Policy Centre w Brukseli: Żeby odpowiedzieć na to pytanie, skupię się raczej na faktach niż na politycznych deklaracjach, bo ostatecznie najważniejsze jest to, co faktycznie dzieje się w praktyce.

± Jeśli chodzi o porównywanie wydatków, zobowiązanie haskie dotyczy odsetka PKB, a nie nominalnych kwot. Więc tak – bardziej sensowne sensowniejsze byłoby porównywanie tej wielkości albo zestawienie wydatków Stanów Zjednoczonych z sumarycznymi wydatkami europejskich sojuszników i Kanadą łącznie. Nie potrafię jednak odpowiedzieć, dlaczego Biały Dom zdecydował się akurat na taki sposób prezentowania tych statystyk.

± A ostatecznym celem tej transformacji nie jest uczynienie NATO mniej amerykańskim. Chodzi o to, by Europa stała się bardziej samodzielnie zdolna do działania, a przez to sam Sojusz był bardziej zrównoważony i strategicznie trwały.

± * Iana Maisuradze jest ekspertką ds. bezpieczeństwa i obronności oraz analityczką European Policy Centre (EPC) w Brukseli. Specjalizuje się w transformacji NATO, relacjach transatlantyckich, współpracy UE–NATO UE-NATO i bezpieczeństwie europejskim, ze szczególnym uwzględnieniem Ukrainy, Gruzji i Kaukazu Południowego.Wcześniej pracowała m.in. w College of Europe oraz Geneva Centre for Security Policy (GCSP).