MON odtajni dokumenty. "Pracujemy za rosyjski wywiad"
± Decyzja szefa MON to efekt weekendowej wymiany ciosów na linii rząd-opozycja. Zaczęło się od wpisu Krzysztofa Bosaka, który zasugerował, że Polska potajemnie przekazała Ukrainie deficytowe i niezwykle drogie pociski PAC-3 MSE do systemu Patriot - jedyną skuteczną odpowiedź na rosyjskie rakiety Iskander. Mariusz Błaszczak i Marcin Przydacz natychmiast zażądali wyjaśnień, oskarżając rząd o narażanie bezpieczeństwa Polaków. W odpowiedzi Kosiniak-Kamysz zapowiedział pełną jawność donacji od początku wojny.
+ W odpowiedzi, w poniedziałek podczas konferencji prasowej, szef MON przedstawił jednak szczegółowe dane dotyczące kosztów donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026. - Wczoraj podjąłem decyzję, po rozmowie z premierem Donaldem Tuskiem, o wdrożeniu procesu odtajnienia wszystkich decyzji związanych z donacją sprzętu na Ukrainę - przekazał.