Szef MON przerywa milczenie. Polska oddała Ukrainie pociski Patriot
± Według ministra obrony, przekazana ilość liczba pocisków stanowi margines naszych możliwości i nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski.
Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami — nie oceniamy.
± Według ministra obrony, przekazana ilość liczba pocisków stanowi margines naszych możliwości i nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski.
— Na wniosek i prośbę sekretarza generalnego NATO, dowództwa sił amerykańskich w Europie, po przeprowadzeniu konsultacji z grupą użytkowników użytkowników, podjęto decyzję o donacji pocisków Patriot — ujawnił w poniedziałek Władysław Kosiniak-Kamysz.
± Politycy opozycji zaczęli twierdzić, Deklaracja Kosiniaka-Kamysza to odpowiedź na twierdzenia polityków opozycji, którzy w weekend przekonywali, że rząd w tajemnicy przekazał Ukrainie pociski do systemów Patriot. Sprawa zbulwersowała opinię publiczną, gdyż pociski Patriot PAC-3 MSE, które z powodu intensywnego zużycia w obecnych konfliktach zbrojnych, zbrojnych pozostają towarem deficytowym. W odpowiedzi na to szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił w niedzielę, że zlecił zapowiedział odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026.
± — Dziś ruszył proces odtajnienia donacji, on potrwa jakiś czas. Wtedy wszystkie precyzyjne dane będę mógł zaprezentować, ale już dziś wartościowych danych nie brakuje. Nie robimy tego, bo zostaliśmy na czymś przyłapani, ale dlatego, że jesteśmy dumni z tego, jaka pomoc jest dla Ukrainy realizowana zaprezentować — powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.
± — A może to było na bardzo jasną deklarację i oczekiwanie? — wskazywał Kosiniak-Kamysz. — Wielokrotnie miałem okazję rozmawiać na ten temat z sekretarzem generalnym NATO. To było priorytetowe działanie, ono nie zaskoczyło w żaden sposób Kancelarii Prezydenta, Biura Bezpieczeństwa Narodowego ani prezydenta — dodał.
− W trakcie poniedziałkowej konferencji szef MON przyznał, że Polska rzeczywiście przekazała Ukrainie pewną liczbę pocisków do systemów Patriot.
− Następnie Kosiniak-Kamysz przeszedł do pocisków PAC-3 do systemów Patriot. — Polska znajduje się sześciu użytkowników systemu Patriot z rakietami PAC-3 w NATO. Na wniosek i prośbę sekretarza generalnego Sojuszu, dowództwa sił amerykańskich w Europie, po przeprowadzeniu konsultacji z grupą użytkowników podjęto decyzję o donacji pocisków Patriot. Przekazana liczba stanowi margines naszych możliwości. W ocenie Sztabu Generalnego oraz głównodowodzącego armii amerykańskiej w Europie nie wpływa to na zdolności obrony powietrznej Polski — ujawnił minister obrony.
− Kosiniak-Kamysz zdementował też pogłoski pochodzące od polityków opozycji, że Polska odstąpiła Ukrainie swoją kolejkę w amerykańskich fabrykach. — Ani nie byliśmy o to proszeni, ani takiej decyzji nie podjęliśmy. Jest czymś głupim i obłudnym w wykonaniu byłego ministra obrony narodowej [Mariusza Błaszczaka], że w dniu 250. rocznicy Deklaracji Niepodległości USA swoimi zaczepkami w internecie atakuje również naszego najważniejszego sojusznika. Myślicie państwo, że przekazanie choćby jednej rakiety do systemu Patriot odbyłoby się bez zgody i chęci naszego sojusznika i producenta? — grzmiał szef MON.
+ Według ministra obrony, przekazana ilość pocisków stanowi margines naszych możliwości i nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski.
+ Minister obrony zdementował pogłoski, że Polska odstąpiła Ukrainie swoją kolejkę w amerykańskich fabrykach: — Ani nie byliśmy o to proszeni, ani takiej decyzji nie podjęliśmy — oświadczył.