Stefan Krajewski: Rolnicy mogą liczyć na odszkodowania
± Tomasz Terlikowski pytała pytał swojego gościa o to, czy minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda straci stanowisko. Miałoby to być pokłosie afery w Warszawskim Szpitalu Południowym. W piątek premier Donald Tusk zapowiedział na konferencji, że jeśli do wtorku nie otrzyma satysfakcjonujących rekomendacji precyzyjnych zmian w ochronie zdrowia, to w środę podejmie „odpowiednie decyzje, także personalne”.
± Zawsze porównuję to ze zmianą trenera, Że że jak reprezentacja gra słabo, coś się nie udaje, to uważamy, że jak zmienimy trenera, to już będzie dobrze. I później przychodzi rozczarowanie, że jest nowy trener, a znowu się gdzieś do jakichś rozgrywek nie dostaliśmy – dodał.
− Wkrótce całe omówienie rozmowy.
+ Tomasz Terlikowski dopytywał Stefan Krajewskiego o to, czy polskie rolnictwo nie straci na wejściu Ukrainy do Unii Europejskiej. Musimy zabezpieczyć interes polskich rolników, polskich przetwórców, bo wiemy, że to rolnictwo wygląda zupełnie inaczej niż u nas. Tam są wielkie agroholdingi. Nie jest prawdą, że te produkty nie będą spełniać norm, bo przecież to są już technologie, które są używane na całym świecie. Naprawdę musimy zabezpieczyć i Polskę, i Europę – zaznaczył minister rolnictwa.
+ Jak podkreślił, Ukraina mogłaby wejść do UE, ale po spełnieniu określonych warunków.
+ Korupcji jest tam ciągle za dużo, ale też od strony rolniczej - spełnienie norm, bo dzisiaj Ukraina korzysta z jednolitego rynku europejskiego, a z drugiej strony tych europejskich norm nie spełnia – mówił nasz gość.
+ Stefan Krajewski zadeklarował, że w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych PSL wystartuje samodzielnie. Idziemy samodzielnie, zapraszając na listy środowiska, które chcą działać podobnie jak PSL – zapewnił
+ Tomasz Terlikowski dopytywał, czy razem z PSL mogłaby wystartować Polska 2050. Nie wiem, w jakiej formule i jak to by miało wyglądać. Te rozmowy przed nami. Zobaczymy – dodał.
+ Z Szymonem Hołownią byłem na jednej liście, z jednego okręgu startowaliśmy. On był na pierwszym miejscu, ja byłem na drugim i dobrze wspominam tę kampanię. Widziałbym go na naszej liście, może ze zmianą miejsca tym razem – zażartował Krajewski na koniec.