← Argentyna była w tarapatach. Zabójcza końcówka mistrzów świata
Fakt · ciche edycje po publikacji · sport.fakt.pl ↗

Argentyna była w tarapatach. Zabójcza końcówka mistrzów świata

1 zmiana po publikacji w ciągu 5 min: 1 usunięty, 5 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 07.07 o 20:45). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

07.07 20:30 08.07 11:50
treść i dopisania 20:50
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 07.07
    1 akapit usunięty · 5 akapitów dopisanych
    Treść

    −W meczu w Atlancie Egipcjanie prowadzili już 2:0. Argentyńczycy w pewnym momencie się jednak przebudzili i zdobyli trzy bramki w końcówce. Gola strzelił m.in. Messi, chociaż wcześniej, przy stanie 0:1, zmarnował rzut karny. Jego strzał z jedenastu metrów obronił bramkarz Mostafa Shoubir.

    +Pierwszy kwadrans spotkania niespodziewanie zakończył się golem dla Egiptu. Marawan Attia dośrodkował na pole karne, gdzie najwyżej wyskoczył obrońca Yasser Ibrahim i głową pokonał argentyńskiego bramkarza.

    +Okazja do wyrównania nadarzyła się po sześciu minutach. Rzut karny egzekwował Messi, jednak jego intencje wyczuł Mostafa Shoubir i odbił piłkę.

    +Od początku drugiej części drużyna trenera Lionela Scaloniego ruszyła do natarcia. Bramkarza próbował pokonać m.in. Leandro Paredes. Ataki Albiceleste nic nie dały, tymczasem Egipcjanie wyprowadzili kontratak, po którym cieszyli się z trafienia Mostafy Zico. Gol nie został jednak uznany po analizie wideo, z racji wcześniejszego faulu. Mistrzowie świata znów przycisnęli, ale po chwili… było 0:2, po identycznej kontrze drużyny z Afryki. Akcję zainicjowaną przez Salaha ponownie zakończył Zico, tym razem już nieodwołalnie.

    +Wydawało się, że losy spotkania są rozstrzygnięte. Tymczasem Argentyńczycy nie rezygnowali i szybko odrobili straty. Najpierw, po podaniu Messiego, głową pokonał Shoubira Cristian Romero. Później w zamieszaniu w polu karnym do wyrównania doprowadził kapitan Albicelestes.

    +W doliczonym czasie, po zatrzymaniu akcji Egipcjan przed własną bramką, Argentyńczycy wyprowadzili kontrę, po której dośrodkowanie Lautaro Martineza z prawej strony głową zamienił na gola Enzo Fernandez. Na nic zdały się protesty piłkarzy i członków sztabu Egiptu, którzy dopatrywali się przewinienia rywali. Sędzia uznał gola i Argentyna wygrała 3:2.