← wróć
o2 1 obserwowana zmiana

Poszedłem na basen hotelu w Pobierowie. Nie tego się spodziewałem

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami — nie oceniamy.

zmiana treści zaobserwowano 08.07 11:41 · kopiuj link do tej zmiany

Poszedłem na basen hotelu w Pobierowie. Nie tego się spodziewałem

Treść

± Wraz z nowo otwartym Hotelem Gołębiewski w Pobierowie, w Pobierowie do użytku oddano park wodny "Tropikana". Aquapark (podobnie jak inne parki wodne w hotelach sieci) dostępny jest nie tylko dla gości hotelowych, ale też dla osób z zewnątrz. Postanowiłem sprawdzić, jak wyglądają baseny i czy są warte odwiedzenia. Niestety, całokształt bardzo mnie zawiódł.

± Pierwsze niedociągnięcia zauważyłem już przed wejściem do aquaparku. Biletomat, który postawiono przy bramkach bramkach, nie obsługuje płatności BLIK. Możliwa jest wyłącznie płatność kartą lub gotówką. W przestrzeni hotelu zdarza się problem z zasięgiem, więc osoby, które dokonują zapłaty telefonem czy zegarkiem (przy pomocy NFC) mogą natknąć się na kłopot z uregulowaniem płatności.

± Po przejściu przez bramki moim oczom ukazała się duża szatnia, w której dostępnych jest ponad 1000 szafek. Do biletu otrzymałem ręcznik (część z nich była niestety brudna). Dużym ułatwieniem jest fakt, że szatnie są koedukacyjne. Dzięki temu rodziny z dziećmi mogą się łatwiej zorganizować. Aby zachować intymność, wyznaczono liczne, liczne indywidualne przebieralnie.

± W "Tropikanie" dla osób z zewnątrz i gości hotelowych dostępne mają być kilka zjeżdżalni (w tym słynna "cebula", "cebula" czy zjeżdżalnia dla dzieci), baseny zewnętrzne, basen sportowy, "rwąca rzeka", brodziki dla dzieci, strefa saun, tężnie, grota solna i jacuzzi. Niestety, nadal część atrakcji nie działa.