← Decyzja Donalda Tuska w sprawie minister zdrowia
Fakt · ciche edycje po publikacji · www.fakt.pl ↗

Tusk oszczędził minister zdrowia. Ekspert wprost: premier zapłaci

1 zmiana po publikacji w ciągu 5 min: lead raz, 4 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 08.07 o 14:55). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

08.07 14:40 08.07 17:45
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 08.07
    lead · 4 akapity zmienione
    Lead

    Donald Tusk na razie nie zdecydował się na dymisję Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ministra zdrowia ma dostać zielone światło do reform, choć rząd od dni mierzy się z kryzysem wokół ochrony zdrowia. Prof. Rafał Chwedoruk w rozmowie z "Faktem" ocenia, że premier może za to zapłacić. — Rachunek zostanie wystawiony przez obywateli — mówi.

    Treść

    ±8 lipca zapadła decyzja, że Jolanta Sobierańska-Grenda na razie pozostaje na stanowisku ministry zdrowia. Wcześniej Donald Tusk zapowiadał, że jeśli resort i NFZ nie przedstawią konkretnych rekomendacji dotyczących nadużyć w ochronie zdrowia, podejmie decyzje, także personalne. Tłem sprawy są wysokie zarobki w publicznych placówkach, omijanie kolejek i afera wokół Szpitala Południowego w Warszawie.

    ±Prof. Rafał Chwedoruk w rozmowie z "Faktem" ocenia, że decyzja o pozostawieniu ministry zdrowia nie musi oznaczać gwałtownego spadku poparcia dla Koalicji Obywatelskiej. Jego zdaniem polityczny koszt może być inny.

    ±— Myślę, że to jest fragment szerszej całości i rachunek zostanie wystawiony przez obywateli nie tyle w postaci jakiegoś gwałtownego załamania poparcia dla Platformy Koalicji Obywatelskiej, lecz poprzez wzmocnienie mobilizacji wyborców innych partii, szczególnie partii deklarujących się jako antysystemowe albo mocno kontestujące obecny rząd — mówi prof. Chwedoruk.

    ±Ekspert wskazuje też na osobisty wymiar tej decyzji. Według niego dalsze pozostawienie Sobierańskiej-Grendy na stanowisku może wynikać z faktu, że była ona pomysłem samego premiera.