Ministra zdrowia tnie kominowe zarobki lekarzy i zapowiada zmiany w systemie. Czy to wystarczy?
± Donald Tusk podjął dość wymowną próbę oddalenia odsunięcia się na bezpieczną odległość od politycznego kryzysu zapoczątkowanego aferą w Szpitalu Południowym, a następnie rozlewającego się na inne patologie i niewydolności systemu ochrony zdrowia.
± Choć początkowo to szef rządu miał dziś (8 lipca) lipca 2026) wystąpić na konferencji prasowej i ogłosić swe decyzje, konferencję transmitowaną przez Kancelarię Premiera poprowadziła ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
± Wyczekiwanych Dymisji wyczekiwanych przez część obecnych na sali dziennikarzy dymisji nie było. A Sobierańskiej-Grendzie towarzyszył prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak.
± Choć wielkiej reformy nie będzie, a ministra zdrowia nawet nie poruszyła tych największych problemów polskiej służby ochrony zdrowia, o czym za chwilę, z całą pewnością resort i NFZ całkiem pilnie przyłożyły się do zadanej przez Tuska pracy domowej.
± Zaznaczmy, że część propozycji Sobierańskiej-Grendy ma całkiem spory potencjał natury, by tak rzec, populistycznej. Są to rzeczy, które opinii publicznej raczej się spodobają.