Niemcy reagują na atak Trumpa z Ankary. Mówią o "irytujących uwagach"
± Szczyt NATO w tureckiej Ankarze przyniósł kolejne ostre wypowiedzi ze strony Donalda Trumpa. Prezydent Stanów Zjednoczonych skierował krytykę pod adresem państw europejskich, co spotkało się z reakcją niemieckiej dyplomacji. Minister spraw zagranicznych Niemiec, Niemiec Johann Wadephul, Wadephul skomentował postawę amerykańskiego przywódcy w wywiadzie telewizyjnym.
± - Częściowo ostre zarzuty Trumpa wobec sojuszników były irytującymi uwagami - powiedział Wadephul na antenie stacji ARD.
± Szef niemieckiego MSZ dodał jednak, że mimo tego incydentu incydentu, Stany Zjednoczone pozostają niezmiennie postrzegane jako "bardzo wiarygodny" partner we "wszystkich politycznych dyskusjach w ramach NATO".
± Zastrzeżenia europejskich sojuszników wywołały konkretne deklaracje i żądania Donalda Trumpa. Prezydent USA zaatakował Hiszpanię, publicznie polecając swojemu ministrowi finansów, Scottowi Bessentowi, natychmiastowe wstrzymanie wszelkiej wymiany handlowej z tym krajem. W przeszłości z ust Trumpa padały już podobne groźby wobec rządu w Madrycie, w tym sugestie wykluczenia Hiszpanii ze struktur NATO oraz nałożenia ceł na ich produkty. Co ciekawe, w dalszej części szczytu amerykański przywódca zmienił narrację i pochwalił Hiszpanię, twierdząc, że "całkowicie zmieniła swoje stanowisko" i "była bardzo hojna".
± Podczas spotkania z liderami w Turcji Donald Trump powrócił także do kontrowersyjnego pomysłu dotyczącego Arktyki. Prezydent jednoznacznie wyraził pogląd, że Grenlandia powinna być docelowo kontrolowana przez Stany Zjednoczone, a nie przez Danię. Choć sam przyznał na forum, że jego upór w kwestii tego ogromnego, duńskiego terytorium zaszkodził wcześniej jego relacjom z Sojuszem Północnoatlantyckim, ostatecznie i tak podtrzymał swoje roszczenia wobec wyspy.