Szpital w Mogilnie wystąpił o zwrot pieniędzy od spółki neurochirurgów, a dyrektor placówki neurochirurgów i jednocześnie potwierdził wysokość stawek ujawnionych przez Wirtualną Polskę. Sebastian Jankiewicz obawia się też, - Boimy się, że znikną, że spółka może... zostanie rozwiązana - mówił...
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Lead
- 09.07lead · 4 akapity zmienione · 2 akapity dopisaneLead
Szpital w Mogilnie wystąpił o zwrot pieniędzy od spółki neurochirurgów, a dyrektor placówki potwierdził wysokość stawek ujawnionych
w sprawie.przez Wirtualną Polskę. Sebastian Jankiewicz obawia się też, że spółkamoże zostać...może...Treść±W rozmowie z TVN24 dyrektor placówki Sebastian Jankiewicz przyznał, że ujawnione kwoty nie są błędem. Prywatna spółka neurochirurgów Spine z o.o., współpracująca m.in. ze szpitalem w Mogilnie, miała w ciągu dziewięciu miesięcy uzyskać ponad 2,5 mln zł.
- Liczba jest prawdziwa - przyznał dyrektor, pytany o stawkę 26 tys. zł za godzinę pracy lekarzy.±
Dodał też,- Liczba jest prawdziwa - przyznał dyrektor, pytany o stawkę 26 tys. zł za godzinę pracy lekarzy. Dodał, że przy droższych procedurach rozliczanych przez spółkę i tańszych - faktycznie wykonywanych - różnica pozostawała po jej stronie.±Dyrektor ocenił, że taki model współpracy jest niebezpieczny dla placówek i całego systemu ochrony zdrowia. Zwrócił uwagę, że spółki lekarskie działają jako spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, a ich niski kapitał zakładowy może utrudniać dochodzenie roszczeń.
- Boimy się, że znikną, że spółka zostanie rozwiązana - powiedział Jankiewicz, informując o żądaniu zwrotu pieniędzy.±
Jak podaje TVN24, dyrektorDyrektor liczy też, że NFZ i Ministerstwo Zdrowia policzą realne potrzeby finansowe systemu, tak aby szpitale mogły bilansować działalność i nie pogłębiały problemów finansowych.+Wirtualna Polska ujawniła w poniedziałek, że spółka neurochirurgów działająca na terenie kilku województw mogła wystawiać rachunki szpitalom na 26 tys. zł za godzinę i ponad 300 tys. zł dniówki. Jednym ze szpitali, który wszedł we współpracę ze spółką neurochirurgów, był szpital w Mogilnie.
+- Boimy się, że znikną, że spółka zostanie rozwiązana - powiedział Jankiewicz, informując o żądaniu zwrotu pieniędzy.