← Sprawa spółki neurochirurgów
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Szpital w Mogilnie żąda zwrotu pieniędzy. Dyrektor potwierdza stawki

2 zmiany po publikacji w ciągu 20 min: lead 2 razy, 4 akapity zmienione, 2 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 09.07 o 20:30). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

09.07 20:30 10.07 11:30
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Lead

    Szpital w Mogilnie wystąpił o zwrot pieniędzy od spółki neurochirurgów, a dyrektor placówki neurochirurgów i jednocześnie potwierdził wysokość stawek ujawnionych przez Wirtualną Polskę. Sebastian Jankiewicz obawia się też, - Boimy się, że znikną, że spółka może... zostanie rozwiązana - mówił...

  2. 09.07
    lead · 4 akapity zmienione · 2 akapity dopisane
    Lead

    Szpital w Mogilnie wystąpił o zwrot pieniędzy od spółki neurochirurgów, a dyrektor placówki potwierdził wysokość stawek ujawnionych w sprawie. przez Wirtualną Polskę. Sebastian Jankiewicz obawia się też, że spółka może zostać... może...

    Treść

    ±W rozmowie z TVN24 dyrektor placówki Sebastian Jankiewicz przyznał, że ujawnione kwoty nie są błędem. Prywatna spółka neurochirurgów Spine z o.o., współpracująca m.in. ze szpitalem w Mogilnie, miała w ciągu dziewięciu miesięcy uzyskać ponad 2,5 mln zł. - Liczba jest prawdziwa - przyznał dyrektor, pytany o stawkę 26 tys. zł za godzinę pracy lekarzy.

    ±Dodał też, - Liczba jest prawdziwa - przyznał dyrektor, pytany o stawkę 26 tys. zł za godzinę pracy lekarzy. Dodał, że przy droższych procedurach rozliczanych przez spółkę i tańszych - faktycznie wykonywanych - różnica pozostawała po jej stronie.

    ±Dyrektor ocenił, że taki model współpracy jest niebezpieczny dla placówek i całego systemu ochrony zdrowia. Zwrócił uwagę, że spółki lekarskie działają jako spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, a ich niski kapitał zakładowy może utrudniać dochodzenie roszczeń. - Boimy się, że znikną, że spółka zostanie rozwiązana - powiedział Jankiewicz, informując o żądaniu zwrotu pieniędzy.

    ±Jak podaje TVN24, dyrektor Dyrektor liczy też, że NFZ i Ministerstwo Zdrowia policzą realne potrzeby finansowe systemu, tak aby szpitale mogły bilansować działalność i nie pogłębiały problemów finansowych.

    +Wirtualna Polska ujawniła w poniedziałek, że spółka neurochirurgów działająca na terenie kilku województw mogła wystawiać rachunki szpitalom na 26 tys. zł za godzinę i ponad 300 tys. zł dniówki. Jednym ze szpitali, który wszedł we współpracę ze spółką neurochirurgów, był szpital w Mogilnie.

    +- Boimy się, że znikną, że spółka zostanie rozwiązana - powiedział Jankiewicz, informując o żądaniu zwrotu pieniędzy.