Bartłomiej B. z Zamościa zabił brata i ojca. Badali go specjaliści i zniknął. Jest finał
± Po zatrzymaniu Bartłomiej B. trafił do aresztu, ale to nie był koniec sensacyjnych wydarzeń. Jesienią 2024 r., podczas pobytu w szpitalu psychiatrycznym w Radecznicy, udało mu się uciec! uciec. Wypchnął kratę w oknie i zniknął bez śladu. Śledztwo wykazało poważne zaniedbania służby więziennej — kajdanki były poluzowane, a sześciu strażników usłyszało zarzuty. Czterech z nich stanęło przed sądem i zostało skazanych.
± Przez kilkanaście dni Bartłomiej B. był nieuchwytny. Według ustaleń prokuratury poruszał się kradzionymi samochodami i próbował przedostać się na Ukrainę. do Ukrainy. Ostatecznie został zatrzymany na strychu opuszczonego domu w Żarnowej na Podkarpaciu.