„Rosyjska agentura próbuje to nakręcić”. Sikorski ostrzega przed poważnym błędem
± Szef polskiej dyplomacji podkreślał w Porannej rozmowie w RMF FM, że przez dwa tygodnie polska strona próbowała nakłonić prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego do zmiany nazwy jednej z jednostek wojskowych imienia Bohaterów UPA. „Bohaterów UPA”. Niestety, sukcesu nie osiągnięto. Ale to nakręcanie takich emocji wokół tragedii historycznych - widzimy, że agentura rosyjska dosłownie próbuje nakręcić emocje polsko-ukraińskie. Te miliony trolli w internecie też robią swoje, a wiemy, kto się z tego cieszy. Pan Miedwiediew, pani Zacharowa, jesteśmy do tego zachęcani. Więc proponuję się zastanowić, bo od XVII wieku swary czy zbrodnie, czy walki polsko-ukraińskie zawsze służyły naszemu wrogowi – mówił Sikorski.
± Tomasz Terlikowski dopytywał też o ostatnią wypowiedź szefa Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanowa, w której atakował on Polskę i porównywał do Rosji. Tak, rozmawiałem już o tym z ministrem Sybihą (Andrij Sybiha, minsiter spraw zagranicznych Ukrainy - przyp. red.), to red.). To nie pomaga, rozumiem, że tam już jest pozycjonowanie się do wyborów prezydenckich - zauważył Sikorski.
± Radosław Sikorski nawiązywał w Porannej rozmowie w RMF FM nie tylko do jutrzejszej rocznicy apogeum rzezi na Wołyniu, czyli tzw. krwawej niedzieli, ale także do dzisiejszej rocznicy mordu w Jedwabnem. Oczywiście skala jest inna, chociaż Jedwabne nie było jedynym miejscem. To test dojrzałości narodów, żaden naród nie jest bez skazy, niewinny, ale każdy powinien zrobić swój rachunek sumienia i to jest miarą dojrzałości i przygotowania do udziału w rodzinie europejskiej. Rocznice nie powinny służyć nakręcaniu sobie słupków poparcia, tylko pojednaniu i temu, żebyśmy się w przyszłości już nie wyrzynali - podkreślał podkreślił wicepremier.
± U nas - tak jak na Ukrainie są ludzie, którzy zaprzeczają rzezi wołyńskiej, tak i u nas są ludzie, którzy zaprzeczają rzezi wołyńskiej, tak i Jedwabnemu. I u nas są ludzie, do których nadal nie dotarło, że my także jesteśmy zdolni do rzeczy nieładnych - zauważył gość Tomasza Terlikowskiego.