Kaczyński ostro o "współsprawcach" w Polsce. Zapowiedział rozliczenia
+ W trakcie przemarszu od pomnika Lecha Kaczyńskiego do pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej prezes PiS udzielił wywiadu Telewizji Republika. Ponownie zaatakował policję, zarzucając funkcjonariuszom brak reakcji na działania przeciwników miesięcznic.
+ — Policja ma obowiązek interweniować, a nie interweniuje. Mamy w tej chwili do czynienia z bojówkami rządzącej partii, a nie z policją. Z tego będą musiały zostać wyciągnięte wnioski — powiedział.
+ Kaczyński stwierdził, że po zmianie władzy konieczna będzie gruntowna przebudowa służb. Zapowiedział także utworzenie nowej formacji, która miałaby wpływać na działania policji.
+ — Trzeba będzie niestety wszystko budować od początku. Trzeba będzie powołać jakąś gwardię obywatelską, która będzie bardzo zdecydowana, tak żeby ci policjanci, którzy pozostaną, wiedzieli, że muszą wykonywać swoje obowiązki. A tacy jak ci, którzy tutaj to robią, po prostu odpowiedzą za swoje działania — mówił.
+ Prezes PiS przekonywał również, że należy ustalić, na czyje polecenie działają osoby zakłócające uroczystości smoleńskie. Sugerował przy tym możliwość udziału obcych państw.
+ — Trzeba wyjaśnić, na czyje zlecenie działają. Czy rosyjskie, czy jakiegoś innego państwa. A to już jest ciężkie przestępstwo. My zaostrzymy Kodeks karny. Będzie za to dożywocie — zapowiedział.
+ Jak dodał, po powrocie PiS do władzy prokuratura i sądy miałyby otrzymać możliwość zakazywania konkretnym osobom zbliżania się do miejsca, w którym składane są wieńce podczas miesięcznic smoleńskich.