← Ucieczka polityków PiS
Onet · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.onet.pl ↗

Zbigniew Kapiński o ucieczce polityków PiS. "Nigdy bym nie wyjechał"

1 zmiana po publikacji w ciągu 1 h 20 min: lead raz, 8 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 10.07 o 11:00). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

10.07 11:00 11.07 10:10
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 10.07
    lead · 8 akapitów zmienionych
    Lead

    — To dla mnie to jest problem polityczny i mentalny. Nie mam żadnych wątpliwości, że moje powołanie było legalne — tak o nieistniejącym, jego zdaniem, problemie tzw. neosędziów mówił mówi w Onecie I Prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński. Odnosząc się do sprawy ucieczki polityków PiS, Ziobry i Romanowskiego z Polski, stwierdził, że on w takiej sytuacji "broniłby swoich racji przed sądem".

    Treść

    ±Kierujący Sądem Najwyższym Zbigniew Kapiński, który funkcję objął pod koniec maja, pytany o ucieczkę z kraju obu polityków PiS — Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego — kategorycznie stwierdził, stwierdza, że nigdy by takiej drogi nie wybrał. — Ja kocham swoją ojczyznę i nigdy bym stąd nie wyjechał. Takie samo zdanie mają moje dzieci. Nie wyobrażam sobie sytuacji wyjazdu z kraju — podkreślił podkreśla w rozmowie z Onetem.

    ±Zaznaczył, Zaznacza, że nie uciekałby nawet w przypadku poważnych kłopotów. — Nawet w sytuacji największego zagrożenia nigdy bym nie wyjechał z kraju. To jest moja dewiza — mówił mówi sędzia Kapiński. — Gdyby była sytuacja taka przed sądem, to oczywiście broniłbym swoich racji — zapewnił zapewnia I Prezes SN.

    ±Sędzia Kapiński podkreślił, podkreśla, że "nie ma żadnych powodów", aby nie uznawać orzeczeń obecnego Trybunału Konstytucyjnego, choć jego prezes Bogdan Święczkowski nie uznaje i nie pozwala orzekać czworgu sędziom legalnie powołanym do tego organu przez obecną władzę. — [TK] działa w składzie niepełnym, tak byśmy powiedzieli, trochę brzydko, kadłubowym i z tego względu to działanie jest ograniczone — mówił mówi sędzia Kapiński.

    ±— Ja bym chciał, żeby działał w sposób prawidłowy, ale nie ma żadnych powodów, żeby nie stosować i kwestionować jego orzeczenia. A mamy działania władzy politycznej, która nie publikuje orzeczeń trybunału. I sądy już stwierdzają w Polsce, że to jest delikt konstytucyjny — zaznaczał. zaznacza.

    ±Prezes Kapiński był pytany m.in. o to, dlaczego protestuje, gdy ktoś nazywa go neosędzią — osobą powołaną w sposób wadliwy w opinii europejskich trybunałów przez upolitycznioną za rządów PiS Krajową Radę Sądownictwa. Właśnie w taki sposób awans do SN dostał sędzia Kapiński oraz około 3 tys. innych osób, część była powiązana z politykami PiS. — Uważam, że to jest bezpodstawne i obraźliwe, bo nie ma takiego pojęcia w polskim prawie — podkreślał podkreśla I Prezes SN.

    ±Mówiąc o wyrokach europejskich trybunałów (unijnego Trybunału Sprawiedliwości i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka), które powołania neosędziów uznały za obarczone poważną wadą, sędzia Kapiński wskazał, wskazuje, że dla niego liczy się polska suwerenność. — Jeżeli trybunały wypowiadały się o konkretnych przypadkach, jak w sprawie Lecha Wałęsy w wyroku pilotażowym, to nie jest to źródło prawa. Mamy konstytucję, jasno określone, jakie mamy źródła prawa — podkreślał. podkreśla.

    ±Jak mówił, mówi, wyroki stałyby się obowiązującym w Polsce prawem dopiero wtedy, gdyby władza publiczna, wykonując je, wdrożyła odpowiednie zmiany w prawie.

    ±Prezes Kapiński zasugerował, sugeruje, że wyroki tych trybunałów, dotyczące sfery sądownictwa, naruszają polską niezależność. — Ja jestem bardzo przywiązany do porządku konstytucyjnego tak jak w wielu innych starych demokracjach, mianowicie do poszanowania polskiej konstytucji. I nie chciałbym żyć w kraju, w którym naruszona jest polska suwerenność prawna, mimo że jesteśmy w strukturach europejskich i bardzo dobrze — mówił. mówi. Jak dodawał, dodaje, działanie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka — na jej mocy funkcjonuje Europejski Trybunał Praw Człowieka — to nie pozbawia nas suwerenności.