To nie żmija. Taki widok na posesji w Potępie. "Kumulacja szczęścia"
± "To gniewosz niegroźny dla człowieka, a nie żmija zygzakowata", "To nie jest żmija! Jak bardzo chciałabym mieć w ogrodzie gniewosze", "Gniewosz plamisty, a nie żmija" - czytamy w komentarzach.
± "Ciężarne samice gniewoszy plamistych. Zawsze mają jakieś dogodne miejsca do wygrzewania i przez okres ciąży praktycznie się z nich nie ruszają, wygrzewając się i oszczędzając energię", "W Polsce żyje żyją 4, słownie cztery gatunki węży węży, z czego jeden występuje tylko w Bieszczadach. Fajnie by było, żeby ludzie nauczyli się je rozróżniać - to wcale nie jest trudne. Po co niepokoić gniewosza, który jest bardzo pożytecznym, rzadkim i zupełnie nieszkodliwym wężem? Skoro żyły tam sobie sobie, trzeba było je zostawić, bo widać, że było im tam dobrze", "Kumulacja szczęścia, właściciel posesji niestety tego nie wiedział - 5 gniewoszy w jednym miejscu" - piszą internauci.
− Okazało się jednak, że to nie żmije, tylko gniewosze plamiste. Węże zostały złapane i wypuszczone do lasu, z dala od zabudowań.
+ We wpisie podano, że interwencja dotyczyła żmij. Węże zostały złapane i wypuszczone do lasu, z dala od zabudowań. Okazało się jednak, że to nie żmije, tylko gniewosze plamiste.