← wróć
Onet 2 obserwowane zmiany

Zgłosił zgubiony dowód. Po latach znalazł tajemniczą kartkę w drzwiach

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami — nie oceniamy.

zmiana treści zaobserwowano 10.07 21:00 · kopiuj link do tej zmiany

Zgłosił zgubiony dowód. Po latach znalazł tajemniczą kartkę w drzwiach

Lead

Krzysztofowi Siadkowskiemu udało się rozwiązać kwestię 360 tys. zł, których wyłudzenie zarzucała mu niemiecka skarbówka. Na tym jednak jego problemy się nie skończyły. Kilka tygodni temu otrzymał od ZUS-u w Kluczborku wezwanie do zapłaty list windykacyjny z informacją, że ma opłacić 112 tys. zł zaległych składek chorobowych.

Treść

± Gdy poszkodowany myślał, że to koniec kłopotów, kilka tygodni temu otrzymał list windykacyjny z ZUS w Kluczborku z informacją, że w ciągu dwóch tygodni ma opłacić zaległe składki chorobowe na kwotę 112 tys. zł, z czego 49 tys. zł to odsetki. Inaczej zostanie na niego nałożona nałożone dodatkowe 20 tys. zł kary.

± — Jeżeli teraz tego nie wyjaśnimy, to ja nie wiem, co będzie za kolejne lata. Ja nie wiem, czy ten pan z drugim panem założą nowe spółki, czy będziemy mieli dalej długi. Ja nie wiem, czy nie narobili jakichś kredytów, przestępstw na męża, że przyjdzie mi policja do domu i go aresztuje. Oni dalej ten dowód mają — powiedzała powiedziała "Interwencji" żona pana Krzysztofa.

zmiana treści zaobserwowano 10.07 20:55 · kopiuj link do tej zmiany

Zgłosił zgubiony dowód. Po latach znalazł tajemniczą kartkę w drzwiach

Lead

Krzysztof Siadkowski zgłosił w urzędzie utratę dowodu osobistego, a kilka lat później Krzysztofowi Siadkowskiemu udało się rozwiązać kwestię 360 tys. zł, których wyłudzenie zarzucała mu niemiecka skarbówka. Na tym jednak jego problemy się nie skończyły. Kilka tygodni temu otrzymał list od niemieckiej skarbówki o unikaniu płacenia podatku dochodowego. Chodziło o 360 ZUS-u w Kluczborku wezwanie do zapłaty 112 tys. zł. Okazało się, że rzekomo jest prezesem czterech spółek. zł zaległych składek chorobowych.

Treść

+ — Jeżeli teraz tego nie wyjaśnimy, to ja nie wiem, co będzie za kolejne lata. Ja nie wiem, czy ten pan z drugim panem założą nowe spółki, czy będziemy mieli dalej długi. Ja nie wiem, czy nie narobili jakichś kredytów, przestępstw na męża, że przyjdzie mi policja do domu i go aresztuje. Oni dalej ten dowód mają — powiedzała "Interwencji" żona pana Krzysztofa.