Tragedia w Hiszpanii, kilkanaście ofiar olbrzymiego pożaru. "Większość to cudzoziemcy"
± Większość lub wszystkie 12 ofiar pożarów w Andaluzji to cudzoziemcy - przekazał kierujący służbami minister Antonio Sanz. Według wstępnych ustaleń służb ofiary zboczyły z oznakowanych dróg ewakuacyjnych na boczne trasy, które ostatecznie "okazały się pułapką". Sanz potwierdził, że nie udało się nawiązać kontaktu 23 osobami. - Warunki pogodowe pozwalają nam rozpocząć dzień z lepszymi perspektywami niż wczoraj - powiedział w sobotę.
± Ciała Do tej pory ciała ofiar pożaru odnajdywane były głównie w samochodach. Tak było z czterema osobami - jak zakładają służby - pochodzenia brytyjskiego. Na wysnucie takich przypuszczeń pozwoliło to, że w zgliszczach samochodu układ kierowniczy znajdował się po prawej stronie.
+ Alicja Krause, Maciej Olanicki
+ Jak podała w sobotę agencja AFP, strażakom powoli udaje się zapanować nad pożarem. - Nocna sytuacja była korzystna, a warunki pogodowe pozwalają nam rozpocząć dzień z lepszymi perspektywami niż wczoraj - powiedział Sanz.
+ - Po raz pierwszy będziemy w stanie bezpośrednio zawalczyć z pożarem. Do tej pory zarówno warunki pogodowe, jak i charakter pożaru pozwalały nam jedynie na działania defensywne - dodał.
+ Sanz powiedział także, że w nocy z piątku na sobotę nie było żadnych doniesień o kolejnych ofiarach śmiertelnych, określając to jako "najlepszą wiadomość, jaką mogliśmy otrzymać".
+ Pożar, który wybuchł w czwartek w południowo-wschodniej części regionu Los Gallardos w Andaluzji, strawił już około 6600 hektarów (16 300 akrów) - przekazała w sobotę agencja AFP.