±Słowa szefa Ministerstwa Obrony Narodowej padły w miejscowości Ołyka w Ukrainie, gdzie oddał wziął on hołd pomordowanym udział w uroczystościach upamiętniających ofiary Rzezi Wołyńskiej. Powiedział, że przybył tam, aby "dać świadectwo pamięci o tych, którzy w męczeńskiej śmierci swą krew oddali". - 83 lata temu ta ziemia spłonęła krwią niewinnie przelaną - kontynuował wicepremier.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 6 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Treść
±Szef MON powiedział, że w relacjach polsko-ukraińskich "nie chodzi o zemstę, ale o pamięć". - Nie o nienawiść, a o miłość. Nie o przeszłość, ale o przyszłość - wymieniał. - O to dzisiaj chodzi, żeby nasze dzieci i wnuki mogły patrzeć na siebie z radością, być razem, być wspólnie, dążyć do wspólnych celów. Do tego też wzywa nas i Unia Europejska, świat Zachodu, to
wszystkowszystko, co jest przyczyną, dlaczego wspólnie opowiedzieliśmy się przeciwko imperium zła - stwierdził. - Treść
±Szef MON powiedział, że w relacjach polsko-ukraińskich "nie chodzi o zemstę, ale o pamięć". - Nie o nienawiść, a o miłość. Nie o przeszłość, ale o przyszłość - wymieniał. - O to dzisiaj chodzi, żeby nasze dzieci i wnuki mogły patrzeć na siebie z radością, być razem, być wspólnie, dążyć do wspólnych celów. Do tego też wzywa nas i Unia Europejska, świat Zachodu, to
wszystko,wszystko co jest przyczyną, dlaczego wspólnie opowiedzieliśmy się przeciwko imperium zła - stwierdził. - Treść
±- Nie sprawiaj bólu. Nie gloryfikuj tych, którzy wywołują ból i cierpienie - apelował w Ukrainie w 83. rocznicę krwawej niedzieli Władysław Kosiniak-Kamysz, określając swoje słowa mianem "jedenastego przykazania". Szef MON zwrócił uwagę na konieczność godnego pochowania ofiar. -
Nie zapominamy o swych rodakach, bo gdybyśmy o nich zapomnieli, to Pan Bóg mógłby o nas zapomniećTo upamiętnienie jest nam po prostu potrzebne, żeby było pełne przebaczenia. Przychodzę dzisiaj na Wołyń ze znakiem pokoju, z wyciągniętą ręką do tego pokoju -powiedział szef MON.dodał.±W trakcie swojego przemówienia Władysław Kosiniak-Kamysz mówił o
potrzebiekonieczności pojednania narodów polskiego i ukraińskiego. - Ono jest potrzebne, bo ono buduje przyszłość narodów, ono buduje przyszłość naszych państwowości - powiedział.±Szef MON powiedział, że w relacjach polsko-ukraińskich "nie chodzi o zemstę, ale o pamięć". - Nie o nienawiść, a o miłość. Nie o przeszłość, ale o przyszłość - wymieniał. - O to dzisiaj chodzi, żeby nasze dzieci i wnuki mogły patrzeć na siebie z radością, być razem, być wspólnie, dążyć do wspólnych celów. Do tego też wzywa nas i Unia Europejska, świat
zachodu,Zachodu, towszystkowszystko, co jest przyczyną, dlaczego wspólnie opowiedzieliśmy się przeciwko imperium zła - stwierdził. - Treść
±Słowa szefa Ministerstwa Obrony Narodowej padły w miejscowości Ołyka w Ukrainie, gdzie oddał on hołd pomordowanym w Rzezi Wołyńskiej. Powiedział, że przybył tam, aby
"oddać hołd, cześć i dać"dać świadectwo pamięci o tych, którzy w męczeńskiej śmierci swą krew oddali". - 83 lata temu ta ziemia spłonęła krwią niewinnie przelaną - kontynuował wicepremier. -
11:55–12:00 · dopisanie · 1 akapit, 51 słów rozwiń
- Treść
+- W obliczu dnia dzisiejszego to bycie w prawdzie, upamiętnienie, ekshumacja i godny pochówek jest dla nas sprawą niezwykłej wagi - podkreślił szef MON. - To upamiętnienie jest nam po prostu potrzebne, żeby było pełne przebaczenia. Przychodzę dzisiaj na Wołyń ze znakiem pokoju, z wyciągniętą ręką do tego pokoju - dodał.