← "Jedenaste przykazanie". Szef MON apeluje w 83. rocznicę krwawej niedzieli
Interia · ciche edycje po publikacji · wydarzenia.interia.pl ↗

"Jedenaste przykazanie". Szef MON apeluje w 83. rocznicę krwawej niedzieli

6 zmian po publikacji w ciągu 3 h 14 min: 7 akapitów zmienionych, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (7 zapisów, pierwszy 11.07 o 11:55). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

11.07 11:55 11.07 15:10
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 6 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Słowa szefa Ministerstwa Obrony Narodowej padły w miejscowości Ołyka w Ukrainie, gdzie oddał wziął on hołd pomordowanym udział w uroczystościach upamiętniających ofiary Rzezi Wołyńskiej. Powiedział, że przybył tam, aby "dać świadectwo pamięci o tych, którzy w męczeńskiej śmierci swą krew oddali". - 83 lata temu ta ziemia spłonęła krwią niewinnie przelaną - kontynuował wicepremier.

  2. Treść

    ±Szef MON powiedział, że w relacjach polsko-ukraińskich "nie chodzi o zemstę, ale o pamięć". - Nie o nienawiść, a o miłość. Nie o przeszłość, ale o przyszłość - wymieniał. - O to dzisiaj chodzi, żeby nasze dzieci i wnuki mogły patrzeć na siebie z radością, być razem, być wspólnie, dążyć do wspólnych celów. Do tego też wzywa nas i Unia Europejska, świat Zachodu, to wszystko wszystko, co jest przyczyną, dlaczego wspólnie opowiedzieliśmy się przeciwko imperium zła - stwierdził.

  3. Treść

    ±Szef MON powiedział, że w relacjach polsko-ukraińskich "nie chodzi o zemstę, ale o pamięć". - Nie o nienawiść, a o miłość. Nie o przeszłość, ale o przyszłość - wymieniał. - O to dzisiaj chodzi, żeby nasze dzieci i wnuki mogły patrzeć na siebie z radością, być razem, być wspólnie, dążyć do wspólnych celów. Do tego też wzywa nas i Unia Europejska, świat Zachodu, to wszystko, wszystko co jest przyczyną, dlaczego wspólnie opowiedzieliśmy się przeciwko imperium zła - stwierdził.

  4. Treść

    ±- Nie sprawiaj bólu. Nie gloryfikuj tych, którzy wywołują ból i cierpienie - apelował w Ukrainie w 83. rocznicę krwawej niedzieli Władysław Kosiniak-Kamysz, określając swoje słowa mianem "jedenastego przykazania". Szef MON zwrócił uwagę na konieczność godnego pochowania ofiar. - Nie zapominamy o swych rodakach, bo gdybyśmy o nich zapomnieli, to Pan Bóg mógłby o nas zapomnieć To upamiętnienie jest nam po prostu potrzebne, żeby było pełne przebaczenia. Przychodzę dzisiaj na Wołyń ze znakiem pokoju, z wyciągniętą ręką do tego pokoju - powiedział szef MON. dodał.

    ±W trakcie swojego przemówienia Władysław Kosiniak-Kamysz mówił o potrzebie konieczności pojednania narodów polskiego i ukraińskiego. - Ono jest potrzebne, bo ono buduje przyszłość narodów, ono buduje przyszłość naszych państwowości - powiedział.

    ±Szef MON powiedział, że w relacjach polsko-ukraińskich "nie chodzi o zemstę, ale o pamięć". - Nie o nienawiść, a o miłość. Nie o przeszłość, ale o przyszłość - wymieniał. - O to dzisiaj chodzi, żeby nasze dzieci i wnuki mogły patrzeć na siebie z radością, być razem, być wspólnie, dążyć do wspólnych celów. Do tego też wzywa nas i Unia Europejska, świat zachodu, Zachodu, to wszystko wszystko, co jest przyczyną, dlaczego wspólnie opowiedzieliśmy się przeciwko imperium zła - stwierdził.

  5. Treść

    ±Słowa szefa Ministerstwa Obrony Narodowej padły w miejscowości Ołyka w Ukrainie, gdzie oddał on hołd pomordowanym w Rzezi Wołyńskiej. Powiedział, że przybył tam, aby "oddać hołd, cześć i dać "dać świadectwo pamięci o tych, którzy w męczeńskiej śmierci swą krew oddali". - 83 lata temu ta ziemia spłonęła krwią niewinnie przelaną - kontynuował wicepremier.

  6. 11:55–12:00 · dopisanie · 1 akapit, 51 słów rozwiń
    1. Treść

      +- W obliczu dnia dzisiejszego to bycie w prawdzie, upamiętnienie, ekshumacja i godny pochówek jest dla nas sprawą niezwykłej wagi - podkreślił szef MON. - To upamiętnienie jest nam po prostu potrzebne, żeby było pełne przebaczenia. Przychodzę dzisiaj na Wołyń ze znakiem pokoju, z wyciągniętą ręką do tego pokoju - dodał.