Sikorski o mniejszej roli USA. "Kawaleria za wzgórzem"
± - NATO 3.0 to będą Stany Zjednoczone jako kawaleria za wzgórzem, a nie piechota na miejscu. Wydaje mi się, że jesteśmy znacznie bogatsi jako Europa niż byliśmy w latach 50. XX wieku i jesteśmy sami sobie winni własne bezpieczeństwo. Putin okazał się nie taki silny, jak się wydawało. Od 13 lat nie może podbić całego Donbasu - oświadczył szef polskiej dyplomacji - powiedział Sikorski w rozmowie z PAP. Sikorski.
± Nawiązując do amerykańskiej obecności wojskowej, wskazał bazy w Ramstein, Sigonelli i Neapolu oraz plany Warszawy. Polska ma stałą instalację w Redzikowie, a rząd przesłał do USA ofertę budowy zaplecza logistycznego i mieszkaniowego pod drugą bazę. Według PAP, minister Minister ocenił ten kierunek jako właściwy wobec realnego zagrożenia na wschodniej flance.
− - To jest pozytywny kierunek, bo chyba się wszyscy zgodzimy, że obecność amerykańska powinna być tam, gdzie jest zagrożenie - ocenił Sikorski.
− - W zeszłym roku to Rosjanie mieli inicjatywę, to było widać w liczbie ataków piechoty na pozycje ukraińskie. A dzisiaj na morzu jest remis, bo i Rosja, i Ukraina mają może nie swobodę żeglugi, ale możliwość eksportu swoich towarów. W powietrzu jest też remis; ani jeden, ani drugi kraj nie może operować samolotami na terytorium drugiego, ale jeden i drugi może uderzać dronami i rakietami balistycznymi - zauważył wicepremier.