Po Wołyniu był jeszcze Hrubieszów. Zapomniana historia współpracy polskiego i ukraińskiego podziemia
Dzisiejsza debata sprawia wrażenie, jakby historia relacji polsko-ukraińskich zatrzymała się w 1943 roku. Jakby po Wołyniu nie wydarzyło się już nic, co mogłoby zmienić sposób, w jaki patrzymy na siebie nawzajem. Tymczasem zaledwie dwa lata po zakończeniu wojny wydarzyło się coś, co jeszcze w 1943 roku wydawałoby się całkowicie niemożliwe. niemożliwe
± Dzisiejsza debata sprawia wrażenie, jakby historia relacji polsko-ukraińskich zatrzymała się w 1943 roku. Jakby po Wołyniu nie wydarzyło się już nic, co mogłoby zmienić sposób, w jaki patrzymy na siebie nawzajem. Tymczasem zaledwie dwa lata po zakończeniu wojny wydarzyło się coś, co jeszcze w 1943 roku wydawałoby się całkowicie niemożliwe. niemożliwe
± W relacjach polsko-ukraińskich historia znów wysunęła się na pierwszy plan. Pod koniec maja 2026 roku prezydent Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek Sił Operacji Specjalnych Ukrainy nazwę „Bohaterów UPA”. W Polsce decyzję odebrano jako uhonorowanie formacji odpowiedzialnej za zbrodnie na ludności polskiej podczas II wojny światowej. Reakcja była natychmiastowa.