Jannik Sinner zwycięża na Wimbledonie
+ Pierwsze dwa sety były potwierdzeniem, że w finale spotkali się dwaj najlepsi tenisiści tej edycji Wimbledonu. W pierwszej partii Włoch miał jednego break-pointa, którego nie zdołał wykorzystać, natomiast w drugiej żaden z zawodników nie miał nawet jednej piłki na przełamanie. W obu o wyniku decydowały tie-breaki, pierwszy padł łupem Zvereva, a drugi - Sinnera.
+ Inny przebieg miała trzecia odsłona, chociaż początkowo finaliści ponownie toczyli wyrównaną walkę i żaden z nich nie był w stanie zanotować break-pointa. Dopiero w siódmym gemie Niemiec miał piłkę na przełamanie, ale pod koniec akcji poślizgnął się i upadł, chwytając się przy tym za kolano i krzywiąc się z bólu. Nie potrzebował pomocy fizjoterapeuty, szybko wrócił do gry.
+ Był to jednak moment zwrotny trzeciego seta, bowiem chwilę później Sinner utrzymał podanie, a następnie przełamał rywala, korzystając z jego chwili słabości. Wygrał tę partię 6:3.
+ Na początku czwartej odsłony po chwili przerwy Niemiec wrócił na swój wcześniejszy, wysoki poziom, chociaż wciąż popełniał więcej błędów, niż w dwóch pierwszych setach.
+ Ponownie kluczowy okazał się siódmy gem, w którym efektownymi akcjami popisał się Włoch, co w połączeniu z pomyłkami jego rywala pozwoliło mu zanotować przełamanie. Chwilę później lider światowego rankingu pewnie utrzymał podanie i chociaż niżej notowany zawodnik był w stanie jeszcze wygrać swojego gema serwisowego, to w kolejnym Sinner przypieczętował drugi triumf w Wimbledonie z rzędu.
+ Mecz trwał trzy godziny i 46 minut.