← wróć
WP 1 obserwowana zmiana

"Pełzająca zdrada". Mocne słowa polskiego generała o Ukrainie

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami — nie oceniamy.

zmiana treści zaobserwowano 13.07 07:10 · kopiuj link do tej zmiany

"Pełzająca zdrada". Mocne słowa polskiego generała o Ukrainie

Treść

± - Ktoś powie, że "aż tak się czuję" albo że "to są emocje". To nie są emocje, tu jest zachowany spokój. Ale miara, jaką powinniśmy mierzyć to zachowanie, jest właśnie taka. Łączy nas historia, także obecność w sowieckim zniewoleniu, którego Ukraińcy byli aktywnymi uczestnikami. Zniewolenia także i nas, bo Ukraińcy zajmowali wiele kluczowych stanowisk w armii sowieckiej czy radzieckiej - uczestnikami- powiedział.

± W ocenie generała logika działań po stronie Ukrainy jest czytelna.- czytelna. - Budowanie na ideologii banderowskiej było potrzebne, by powstało nieporozumienie między nami. Żeby na tym tle nas wewnętrznie rozgrywać i osłabiać, wywołać polsko-polską wojnę. I stało się - powiedział.

− W jego wypowiedziach pojawiły się również kwestie obecności części obywateli Ukrainy w Polsce po wybuchu wojny w ich kraju. Komornicki wskazywał na różnice między regionami Ukrainy i na to, jak jego zdaniem Polska powinna patrzeć na własne bezpieczeństwo w dłuższym horyzoncie.

− W dalszej części rozmowy wojskowy ocenił, że obecne relacje i działania po stronie Ukrainy wpisują się w szerszy schemat.

− - To samo się powtarza w innym czasie i przestrzeni, choć nie jest to takie samo zachowanie, jakie było wtedy, kiedy wstąpiły Niemcy hitlerowskie. My wykazujemy serce i oddanie, a oni uderzają w nas. Wtedy też nas zdradzili. A dzisiaj co to jest, jak nie zdrada? Z tym, że ta zdrada miała charakter pełzający od 1993 r. Tam nastąpił powrót budowy państwa ukraińskiego na fundamencie drogi banderyzmu - stwierdził generał Komornicki.

− Generał mówił także o części Ukraińców, którzy przyjechali do Polski po rozpoczęciu wojny w Ukrainie, wskazując, że często są to ludzie ze wschodniej Ukrainy.

− - Z zachodniej poszli walczyć, a uciekli ze wschodniej. Trzeba sobie uświadomić, kto u nas jest. To są też ludzie ze wschodniej Ukrainy, tu może być wiele tzw. ukrytej agentury. My nawet nie mamy świadomości tego. Bo jesteśmy jak dzieci we mgle, nie jesteśmy jak poważne państwo, jesteśmy często państwem z dykty. Wszystko budujemy na emocjach i tzw. krótkoterminowych interesach, nie patrzymy dalekowzrocznie, co się może wydarzyć za 20-30 lat - ocenił.

− Komornicki przekonywał również, że Polska może błędnie zakładać, jak myślą ukraińskie elity. - Trzeba znać kategorię ich myślenia, bo my myślimy kategoriami europejskimi o Ukraińcach. A oni są tacy sami jak Rosjanie. To nie są Europejczycy. Oni chcą być częścią UE, ale na swoich warunkach. Banderyzm to jest wartość europejska? Albo dyskryminowanie Polaków? O tym się nie mówi, bo to jest niewygodne. Wszyscy prezydenci rzucają orderami? A Nawrocki wszystkich ich odznaczył? Upokarzają tym Polskę, nie Nawrockiego - zaznaczył.